Posłowie Prawa i Sprawiedliwości w rozmowie z mediami nieoczekiwanie oświadczyli, że była wicepremier Elżbieta Bieńkowska, która stwierdziła, że „za 6 tys. pracują jedynie idioci”, miała rację.

W ostatnich dniach jednym z głównych tematów na polskiej scenie politycznej jest kwestia podwyżek dla polityków i urzędników pracujących w ministerstwach. Obóz rządzący nieskutecznie chciał przeforsować w Sejmie dwa projekty zakładające wysokie podwyżki dla posłów, senatorów, pracowników ministerstw oraz premier, prezydenta i pierwszej damy. Pomysł spotkał się jednak z tak wielkim sprzeciwem opinii publicznej, że koniec końców z niego zrezygnowano.

Jednak to co w tym wszystkim najbardziej zaskakujące, to to, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości w rozmowach z mediami zaczęli przyznawać byłej wicepremier Elżbiecie Bieńkowskiej rację w tym, że wynagrodzenie na poziomie 6 tysięcy złotych dla urzędników pracujących w ministerstwach to marna płaca.

 – Mówi, ja dostawałam, powiem ci 6 tysięcy… 6 tysięcy… Rozumiesz to? Albo złodziej, albo idiota… To jest niemożliwe, żeby ktoś za tyle pracował – mówiła o zarobkach m.in. w ministerstwach, Elżbieta Bieńkowska, co uwieczniono na osławionych „taśmach prawdy”.

Wówczas będący w opozycji posłowie Prawa i Sprawiedliwości jednym chórem uznali tą wypowiedź za godzącą w szacunek dla polskiego społeczeństwa arogancję. Jak się jednak okazuje, teraz politycy PiS będący przy władzy zgadzają się z byłą wicepremier.

 – Zawsze twierdziłem, że parlamentarzyści w Polsce nie należą do osób, które są najgorzej wynagradzane. Ta dyskusja zresztą kilkukrotnie była, także w poprzedniej kadencji Sejmu, po ujawnieniu słów ówczesnej wicepremier, dzisiaj komisarz Bieńkowskiej, która mówiła o uposażeniach. Mówiła o wiceministrach i rzeczywiście miała rację. Dzisiaj ten projekt, który pojawi się w Sejmie, będzie dotyczył głównie wiceministrów i ministrów – powiedział w rozmowie z Polsat News poseł PiS Jacek Sasin.

Internauci szybko przypomnieli jednak posłowi obozu władzy jak zareagował na słowa Bieńkowskiej gdy taśmy z podsłuchów wyszły na jaw.

 –  Ci ludzie całkowicie oderwali się od rzeczywistości. Dzisiaj nie wiedzą, że zdecydowana, przygniatająca większość Polaków może marzyć o zarobkach 6 tys. złotych, a raczej myśli o tym, jak przeżyć od pierwszego do pierwszego – mówił jeszcze nie tak dawno poseł Sasin.

Ze słowami aktualnej komisarz europejskiej Elżbiety Bieńkowskiej zgadza się teraz również inny poseł Prawa i Sprawiedliwości – Arkadiusz Mularczyk, jednak jak podkreśla nadal uważa, że była wicepremier powinna użyć innych słów.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: polsat news

...

Zobacz również