Niebywałe sceny w polskiej miejscowości. Sąsiadka robi wszystko, by zatruć życie innym, w końcu przesadziła

Niebywałe sceny w polskiej miejscowości. Sąsiadka robi wszystko, by zatruć życie innym, w końcu przesadziła Źródło: unsplash/Chastagner Thierry

Sąsiedzi nie potrafią dojść między sobą do porozumienia. Para twierdzi, że kobieta uprzykrza im życie, a w ostatnim czasie przelała się czara goryczy. Tymczasem wersja staruszki jest zupełnie inna.

Ci sąsiedzi bez wątpienia mogliby stać się bohaterami hollywoodzkiej komedii. Choć mieszkają obok siebie od lat, nadal nie są w stanie zakopać topora wojennego i zacząć żyć w zgodzie. Para skarży się na staruszkę, a ta dla odmiany skarży się na nich. Z każdym dniem sytuacja zaognia się coraz bardziej.

Niebywałe sceny z polskiej miejscowości. Sąsiedzi staruszki nie mogą z nią wytrzymać

Historia opisywana przez "Fakt" rozgrywa się w Łącznie w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie mieszka 61-letni pan Janusz Turlej i jego 58-letnia partnerka Grażyna Borowska, a także 71-letnia pani Marianna B. Cała trójka zamieszkuje ten sam budynek - para zajmuje otynkowaną część, a starsza kobieta część nieotynkowaną. Punktem łączącym sąsiadów, a zarazem głównym źródłem problemów jest główny włącznik prądu znajdujący się na strychu, do którego dostęp ma tylko pani Marianna. 

61-latek uznał, że skoro schody na strych znajdują się na korytarzu staruszki, ten aby dostać się do włącznika, nie wchodząć do domu starszej pani, podstawił pod okno drabinę. Kobieta,  aby go powstrzymać obrzuciła go kamieniami. To przelało szalę goryczy między sąsiadami. Postanowili nagłośnić sprawę, licząc, że to pomoże znaleźć rozwiązanie. Okazuje się, że spór między nimi toczy się już od długiego czasu, a wspomniany problem z włącznikiem to jedynie wierzchołek góry lodowej. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Para tłumaczy, że 71-latka regularnie zatruwa im życie na wiele absurdalnych sposób i, choć co i rusz wzywają policję, kobieta pozostaje bezkarna, bowiem gdy tylko służby zjawiają się na miejscu, ona przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń.

- Jak tylko u nas wieczorem jest hałas, to za chwilę siedzimy po ciemku. Złożyłem pismo w Zakładzie Energetycznym o przeniesienie licznika na zewnątrz budynku - zdradza pan Janusz, a z kolei jego partnerka dodaje - Złośliwie leje wodą na strychu i nam sufit zacieka. Starym olejem nam wychodek i szopę oblała. Gołębie myślały, że to woda i po kąpieli w oleju stały się czarne jak wrony.  

Tymczasem pani Marianna twierdzi, że to ona jest ofiarą tego konfliktu. 

Dzisiaj grzeje: 1. Podejrzenie koronawirusa na pokładzie polskiego samolotu. Pasażerowie uwięzieni na pokładzie

2. Szczęśliwy jak nigdy Michał Wiśniewski z byłą żoną. Przekazali radosną nowinę, gratulacje spływają z całej Polski

- Nieczystości wylewają mi pod podłogę. Sąsiad na co dzień chodzi o lasce, a jak po drabinie właził i okienko na strych wyrwał, to wyglądał na kaskadera. Zresztą nie mają na papierze żadnego prawa do strychu - wyjaśnia.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Ujawnił druzgocące zdjęcia jedzenia z Biedronki. Widać co wycieka, potraktowali go strasznie
  2. Trzynastki już niebawem. Jest dokładna data wypłat
  3. Z mięsa wycieka prawie niezauważalna ciemna breja? Gdy dowiesz się czym jest poliakrylan sodu, przejdzie Ci ochota na gotowanie
  4. Nie chcieli płacić księdzu za ślub. Wybrali "swaćbę" i wszystko kosztowało ich 100 zł
  5. Mało kto wie jak naprawdę zmarł Jan Paweł II. Uciszono kontrowersje, mogły wywołać skandal

Źródło: fakt

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News