Sankcja na Polskę została nałożona przez naszego sojusznika. Czy naszemu krajowi grozi kryzys w handlu zagranicznym? Wygląda na to, że nie spełniamy normy i alianci zwyczajnie stracili cierpliwość. Już nie chcą naszych produktów.

Polskie produkty są coraz bardziej rozchwytywane i promowane przez takie sklepy, jak Biedronka czy Lidl i ich „Ryneczek Lidla”. Od stycznia tego roku eksport polskiej żywności bije rekordy. Kraje sąsiednie, takie jak Niemcy, Wielka Brytania czy Czechy regularnie sprowadzają produkty z naszego kraju. Niestety, według doniesień Business insider, może się to zmienić.

Czeska sankcja na Polskę

Jeden z sojuszników informuje, że nie chce przyjmować słabej jakości żywność z Polski. Zarzuca on produktom niespełnianie norm. Grozi ponadto, że jeżeli ich jakość się nie poprawi, zupełnie zakażą nam eksportu. Z doniesienia „Puls Biznesu” wynika, że lista zastrzeżeń do polskich producentów jest bardzo długa.

W raporcie Czeskiej Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (SZPI) wytykają między innymi wysoką ilość orzechów w herbatnikach z Kauflandu. Pomimo ostrzeżenia na opakowaniu o śladowych ilościach orzechów, produkt tak naprawdę zawierał ponad 100 razy więcej tego alergenu. Nie upiekło się też szynce z Wielkopolskich Zakładów Mięsnych Agrico, która w swoich wyrobach ma mniejszą ilość mięsa niż zadeklarowano na etykiecie. Zażalenie dotyczyło również jabłek, które według inspekcji, są skażone pestycydami 20-krotnie bardziej, niż norma na to pozwala.

Długa lista zastrzeżeń do polskich producentów

– Tylko w 2017 r. SZPI siedem razy znajdowała pestycydy w sprowadzonych zza granicy jabłkach, aż sześciokrotnie w tych z Polski. Miesiąc temu inspekcja zakwestionowała orzeszki ziemne z wasabi z firmy Aksam z Osieka. Na celowniku SZPI znalazła się firma Pamapol. Kilka gatunków jej wędlin marki Pikok, które oferowano w sklepach Lidl, miało zawierać nawet o 25 proc. mniej mięsa, niż opisano na etykiecie. Pamapol okazał się recydywistą, bo już wcześniej jego wędliny w Czechach nie spełniały norm – informuje Puls Biznesu.

– Jeśli jakiś producent wielokrotnie popełnił podobne przestępstwo, zabronimy mu sprzedaży do Czech — oznajmił Miroslav Toman, szef czeskiego resortu rolnictwa.

Na temat sankcji wypowiedział się Václav Tampír, szef biura prasowego resortu rolnictwa. W swoim stwierdzeniu wymienia między innymi rozporządzenie o instytucjach kontrolnych oraz ustawy o SZPI i żywności. Jan Ardanowski podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa zapewnia sojuszników, że „znajdzie winnych i naprawi sytuację” w celu poprawienie jakości i reputacji polskiej żywności.

Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.

ZOBACZ TAKŻE:

...

Zobacz również

  1. Marta Kaczyńska z ogoloną głową?! To nie żart, ujawniono jej przeszłość
  2. Starsi ludzie nie mogą uwierzyć w to co właśnie zrobił Polsat. Stacja wykorzysta seniorów
  3. To koniec najdroższego programu TVN! Szokujące doniesienia
  4. Wszystkie pupile zagrożone! Uważajcie na swoje psy i koty

Gwiazdy, które zostały rodzicami w 2018 roku [ZDJĘCIA]

Gwiazdy, które przyznały się do choroby psychicznej [ZDJĘCIA]