Sandrę gwałcono 30 razy dziennie, jej koszmar wciąż trwa. Jest jedną z tysięcy

Sandrę gwałcono 30 razy dziennie, jej koszmar wciąż trwa. Jest jedną z tysięcy Źródło: źródło: mscend.net

Sandra miała kilkanaście lat, kiedy musiała zatrudnić się w fabryce. Każdego dnia pracy udawało jej się zarobić jedynie kilka dolarów. Marzyła więc o wyjeździe do stolicy i znalezieniu lepszej pracy. Jej marzenie miał spełnić poznany pewnego dnia Alfredo.

Niestety, 19-letnia wtedy Sandra nabrała się na obiecanki. Wierząc w zapewnienia, dała się już tydzień później wywieźć daleko od domu. Alfredo miał przedstawić ją swojej rodzinie. Zamiast tego zawiózł ją do mieszkania w stolicy kraju, gdzie spędziła kolejne lata. Po przyjeździe Alfredo wyjawił jej, że od teraz jest jej "opiekunem", a Sandra trudnić się będzie dla niego nierządem. Następnie zgwałcił dziewczynę. Meksykanin codziennie terroryzował Sandrę. Kazał jej szukać klientów na ulicy, zażywać tabletki antykoncepcyjne, a nawet uprawiać seks podczas miesiączki. Dziennie Sandra była gwałcona 30 razy. Co więcej, agresor zagroził jej, że jeśli komuś piśnie o wszystkim słowem, zamorduje ją i jej rodzinę. Meksykanin miał kontakty z najgroźniejszymi ludźmi, był bowiem członkiem całej siatki przestępczej. Lata mijały, a Sandra dalej się prostytuowała. W końcu Alfredo w 2010 roku wywiózł ją do USA i obiecał jej znalezienie normalnej pracy. Uwierzyła po raz kolejny i znów dała się nabrać. Trafiła do Nowego Jorku, gdzie dalej była bita i zmuszana do prostytucji. Alfredo nie ułatwiał jej życia i sam często gwałcił Sandrę. Ta miała jednak w USA więcej niezależności i pewnego dnia skontaktowała się z rodziną. Zdobyła się na ucieczkę, którą przypłaciła jednak dotkliwym pobiciem przez swojego "opiekuna". Dzisiaj Sandra dalej żyje w Nowym Jorku, gdzie mieszka z 5-letnim synem. Wciąż boi się o swoje życie, gdyż wspólnicy Alfredo w każdej mogą się na niej zemścić. Niedawno o jej historii zrobiło się głośno w USA, gdy opisało ją New York Post. W bardzo podobny sposób bowiem do USA przedostało się tysiące innych Meksykanek. Handel ludźmi jest jednym z najbardziej dochodowych działań gangów działających na granicy USA i Meksyku. Przestępcy codziennie "pozyskują" dziesiątki nowych młodych dziewcząt, które zmuszają do prostytucji.

Następny artykuł