Trudno opisać smutek. Iwona z Sanatorium miłości przeżyła piekło, nie chciało jej się żyć

Trudno opisać smutek. Iwona z Sanatorium miłości przeżyła piekło, nie chciało jej się żyć Źródło: instagram

"Sanatorium miłości" dostarcza widzom wiele rozrywki, ale także opowiada bardzo smutne historie. Jedną z bardziej wzruszających jest opowieść o życiu pani Iwony, która przeszła przez prawdziwe piekło. Wielokrotnie modliła się o śmierć.

"Sanatorium miłości"  jest jedną z najciekawszych propozycji, które ma do zaoferowania telewizja TVP. Po wielkim sukcesie programu "Rolnik szuka żony", stacja zdecydowała się pomóc w odnalezieniu miłości najstarszym członkom polskiego pokolenia. Niedawno ruszył już drugi sezon, w którym możemy poznać nowych bohaterów. W tym panią Iwonę, której przeszłość może zmrozić krew w żyłach.

Iwona Mazurkiewicz z "Sanatorium miłości"

Pani Iwona Mazurkiewicz nie miała łatwego życia. Jak sama to określa, przeszła przez prawdziwe piekło, by znaleźć się w tym miejscu, w którym obecnie się znajduje. Pomimo przeciwności losu postanowiła szukać drugiej połówki w programie "Sanatorium miłości".

- Mieszkanka Radomska, fizjoterapeutka i nauczycielka wychowania fizycznego. Choć od niespełna roku jest na emeryturze, emerytką się nie czuje. Odkąd nie pracuje, zajmuje się ogrodem przy swoim domu. Projektuje również wnętrza i sama urządziła swój dom. Na co dzień jest ciepła, pogodna, uśmiechnięta oraz pracowita. Nie boi się żadnego zajęcia. Pracowała w szkole, miała swój biznes, zarabiała też ciężko pracując fizycznie - tak została przedstawiona na Instagramie "Sanatorium miłości". 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Jednak jaka jest jej prawdziwa historia? Jakie wydarzenia w jej życiu doprowadziły do tego, że modliła się o śmierć?

Rozrywająca serca historia uczestniczki "Sanatorium miłości"

Ze swoją pierwszą miłością stanęła na ślubnym kobiercu. Niestety, szczęście nie trwało długo: choroba alkoholowa męża szybko doprowadziła do rozstania. Kiedy po rozwodzie myślała, że nic dobrego już na nią nie czeka, miłość znów zapukała do jej serca. Jednak i w tym przypadku prędko się skończyła. Po zaledwie 7 latach jej ukochany odszedł. 

- Śmierć mojego drugiego męża była czymś tak okrutnym, że trudno było mi sobie poradzić. Jest tęsknota, ból, ale mam piękne wspomnienia. Po tym, jak mój mąż odszedł, modliłam się o śmierć. Nie potrafiłam sobie poradzić tu na ziemi, chciałabym być z nim - powiedziała w "Sanatorium miłości" pani Iwona. 

Po śmierci ukochanego długo dochodziła do siebie. Kiedy myślała, że cały ból i cierpienie ma już za sobą, pojawił się kolejny cios. Lekarze wykryli u niej raka trzustki. 

- Przygotowałam siebie i bliskich na to, że może to być ostatni etap mojego życia - wyznała. 

Dzisiaj grzeje: 1. Jak powstają frytki z McDonald’s? Kiedy zobaczysz, już nigdy ich nie zjesz, szokujące nagranie
2. Nieoczekiwane oświadczenie Magdy z Pięknych i Młodych. Jedna ze stron skłamała i wprowadzała w błąd?

Na szczęście dzięki szybkiej reakcji lekarzy, guz został całkowicie usunięty. Dziś pani Iwona cieszy się dobrym zdrowiem i szuka swojego szczęścia w programie "Sanatorium miłości". 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Objawy chorób trzustki, które widać na skórze. Nie wolno ich lekceważyć
  2. Żona Krzysztofa Piątka to najprawdziwsza piękność. Jej zdjęcia podbijają internet (FOTO)
  3. Było 500 plus, teraz wprowadzane jest 500 minus? Tysiące Polaków mogą na tym stracić
  4. Witolda Pyrkosza kochały miliony. Zabiła go choroba, którą miało lub będzie mieć większość Polaków
  5. Kolejne kłopoty Tymoteusza Szydło. Jego decyzja doprowadziła do przykrych konsekwencji

źródło: radiozet

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News