To już KONIEC nadziei. Rodzice Alfiego Evansa zrozpaczeni

To już KONIEC nadziei. Rodzice Alfiego Evansa zrozpaczeni

To wiadomość z ostatniej chwili. Dla rodziców dwuletniego Brytyjczyka prysła ostatnia nadzieja na ratunek. Alfie Evans nie zostanie przewieziony do Włoch, nie zostanie także ponownie podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Sąd odrzucił apelację rodziców chłopca. To już koniec.

Sąd apelacyjnych odrzucił definitywnie apelację jego rodziców od wcześniejszej decyzji sądu niższej instancji. Sprzeciw dotyczył odłączenia chłopca od aparatury podtrzymującej życie oraz zakazu wywiezienia dziecka do Włoch, gdzie darmowe leczenie zapewnia watykański szpital Dzieciątka Jezus.

Alfie Evans umiera. Koniec nadziei

Rodzicie chłopca są w rozpaczy. Wszystkie ich próby uratowania życia dziecka spełzły na niczym. Brytyjskie sądy odmawiają im prawa do leczenia swojego dziecka, zaś szpital w Liverpoolu, w którym przebywa chłopiec ostrzega, że próby jego zabrania będą traktowane jak napaść. Także Europejski Trybunał Sprawiedliwości odmówił zajęcia się tą sprawą. Apelacja, którą dziś odrzucił brytyjski sąd była ostatnią nadzieją rodziców. Niestety prośba o cofnięcie decyzji sądu niższej instancji o odłączeniu chłopca od aparatury i zakazie jego wywiezienia do Włoch została odrzucona. Zgodnie z prawem Wielkiej Brytanii lekarze występują w tej sprawie jako reprezentanci "najlepszego interesu dziecka". Mogą zatem podejmować decyzje nawet wbrew opiniom rodziców. - Naszym głównym priorytetem pozostaje zapewnienie, że Alfie otrzymuje opiekę, na którą zasługuje, aby zapewnić zachowanie jego komfortu, godności i prywatności - poinformował szpital po decyzji sądu. Dodano także, że wprowadzone rozwiązanie "zakłada bliską współpracę z (rodzicami dziecka - PAP) Kate i Tomem, którzy spędzają z nim cenny czas". Ostatnia nadzieja prysła. Sąd uznał, że obecna sytuacja jest "w najlepszym interesie dziecka" i odmówił cofnięcia decyzji o odłączeniu chłopca od aparatury. Alfie Evans musi umrzeć, a jego rodzice nie mają już nadziei na inne rozwiązanie.

Nie pomógł Andrzej Duda i papież Franciszek

W sprawie chłopca interweniowała sama głowa Kościoła katolickiego. Papież Franciszek apelował, aby uszanować wolę rodziców i nie zabijać chłopca. W sprawę zaangażował się także Watykan i rząd Włoch. Włochy nadały dziecku obywatelstwo, aby móc przewieźć go do watykańskiego szpitala Dzieciątka Jezus. Szpital zapewnił, że chłopcem zaopiekują się za darmo. Zaoferowano także jego przetransportowanie z Wielkiej Brytanii do Włoch. Także to nie zmieniło decyzji sądów i lekarzy brytyjskich, którzy uważają, że chłopiec już teraz jest praktycznie martwy, zaś dalsze podtrzymywanie jego życia mieści się w kategorii "uporczywej terapii". Głos w tej sprawie zabrał nawet polski prezydent Andrzej Duda. Także jego opinia nie przyniosła efektów. Decyzja sądu apelacyjnego jest ostateczna i już nic nie może jej zmienić.
WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Tak zdeterminowanego Dudy jeszcze nie widzieliśmy. Chce zmienić sprawę Alfiego Evansa
  2. I wszystko jasne. Oto kim NAPRAWDĘ jest sędzia, który chce zabić Alfiego
  3. Alfie Evans odłączony od aparatury. Chłopiec żyje już 15 godzin
Następny artykuł