Rzecznik Praw Obywatelskich twierdz, że warunki w domach dziecka „uwłaczają godności człowieka”. Według niego problemem jest nieuwzględnienie tych dzieci w programie „Rodzina 500 plus”.

Wychowankowie domów dziecka od piątego roku życia mogą dostawać miesięczne kieszonkowe w wysokości od 10 do 80 zł. Dyrektor placówki wyznacza wysokość kwoty jaką otrzymają dzieci. Najczęściej jest to dolny próg, czyli około 30 groszy dziennie.

„Kwota taka jest nie tylko niewystarczająca do zaspokojenia podstawowych potrzeb. Jest wręcz uwłaczająca godności człowieka” – tak w liście do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej napisał rzecznik praw dziecka Marek Michalak.

Jego zdaniem niskie kieszonkowe nie tylko są potrzebne  do zaspokajania potrzeb ale stanowią narzędzie wychowawcze. Kieszonkowe mają uczyć dziecko obchodzenia się z pieniędzmi a tym samym być ważnym elementem procesu usamodzielniania. Według rzecznika obecna kwota nie spełnia tej funkcji, a ponadto może powodować u dzieci zaniżone poczucie wartości.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wskazuje dziurę w programie „Rodzina 500 plus”. Według niego zasiłek przysługuje dzieciom wychowującym się w rodzinnych domach dziecka oraz rodzinach zastępczych. Dzieci w placówkach publicznych są wykluczone z tego programu.

Pomimo zgłaszanego problemu Ministerstwo Rodziny nie widzi powodu do wprowadzenia zmian w ustawie. Wiceminister pracy twierdzi, że wypłata dodatku dla placówek typu rodzinnego jest pomocą w zabezpieczeniu realnych potrzeb związanych z opieką i wychowaniem w ramach pieczy zastępczej.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

wk

...

Zobacz również