Ujawniono kulisy zamkniętego spotkania PiS. Nic dziwnego, że nie wpuścili mediów

Ujawniono kulisy zamkniętego spotkania PiS. Nic dziwnego, że nie wpuścili mediów Źródło: screen twitter.com

Rząd PiS zorganizował wczoraj posiedzenie Zgromadzenia Narodowego, czyli wspólnych obrad połączonych izb Senatu i Sejmu. Całe wydarzenie odbiło się szerokim echem przez bojkotującą je opozycję. Teraz ujawnione zostały nagrania z tego wydarzenia.

Nie da się ukryć, że od początku powołania rządu PiS w 2015 roku, gdy partia zdobyła większość miejsc w Parlamencie, ich poczynania są bardzo ostro krytykowane przez opozycję. Praktycznie od razu słyszeliśmy głosy, że nie może być mowy o demokratycznym państwie, gdy członkowie jednej partii stanowią ponda 50% osób w Sejmie. Niemalże każde posiedzenie czy ustawa podana przez PiS do głosowania wywołuje głośny sprzeciw i bojkot ze strony opozycji. Teraz zostały ujawnione szczegóły prawdziwych zdarzeń, które miały miejsce podczas posiedzenia Zgromadzenia Narodowego.

Rząd PiS: prawda o Zgromadzeniu Narodowym

Całe wydarzenie odbyło się w specjalnym namiocie mogącym pomieścić tysiąc osób. Ustawiono go na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie. Praktycznie żadni dziennikarze nie byli wpuszczeni na obrady, jednak znalazły się osoby, które okazały się bardziej uprzywilejowane. Mowa o pracownikach stacji TVP. Przedstawiciele innych mediów zostali niestety odesłani z niczym. Na Twitterze znaleźć dziś można fragment rozmowy, do której miało dojść tego dnia. Nie jest to informacja potwierdzona, ale jeśli jednak naprawdę się odbyła, okazuje się naprawdę wymowna. - Dlaczego nie możemy wejść na obchody do namiotu? - pytała dziennikarka stacji TVN. - A po co? Dlaczego dziennikarze mieliby być uprzywilejowani, skoro inni Polacy nie mogą? - odpowiedział poseł Żalek. - Żeby pokazać jak to wygląda - kontynuowała dziennikarka. - My pokażemy, jak to wygląda - zakończył Żalek. Widać ewidentnie, że członkowie władzy mieli coś do ukrycia. Najprawdopodobniej chodzi o olbrzymie pustki, które można było zauważyć jeszcze przed wyjściem członków opozycji. Przeciwnicy rządu PiS opuścili namiot, gdy tylko skończył się hymn. Wszyscy mieli w rękach papierowe wydanie Konstytucji oraz koszulki z napisem "Konstytucja". Wszystko zostało nagrane i opublikowane przez posła Stefaniuka. W tamtym momencie zajętych miejsc były zaledwie 3 pierwsze rzędy. Osoby, które pozostały w namiocie, to przedstawiciele PiS i ich poplecznicy. Patrząc na to, jak fatalna była frekwencja podczas Zgromadzenia, nie dziwi fakt, że rząd PiS chciał to ukryć, bo przecież obecni tam byli praktycznie tylko członkowie partii rządzącej. Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



  1. Ogromna, tajna akcja służb! Dziesiątki milionów uciekły z naszych kieszeni
  2. Wstrząsające wyznanie żony znanego senatora. „Powiedział mi, że jestem jego własnością, przedmiotem”
  3. Niesamowite! Dzięki temu zwierzęta przestaną w końcu cierpieć
Następny artykuł