Rząd PiS znalazł źródło pieniędzy dla niepełnosprawnych. Dodatkowo opodatkuje najbogatszych Polaków. Jednak jak sami mówią, nie jest to podatek a danina solidarnościowa. Jak jednak wygląda prawda?

Rząd zadecydował, że pieniądze na podwyżki świadczeń niepełnosprawnych uzbiera z pieniędzy najbogatszej części polskiego społeczeństwa. Jednak w tym przypadku unika stwierdzenia, że jest to podatek, cały czas nazywając to daniną. Pierwsza danina solidarnościowa będzie za rok 2019. Rozliczane to będzie w takim samym terminie jak PIT, czyli do 30 kwietnia 2020 roku. Będzie to 4% od nadwyżki dochodów ponad 1 mln złotych.

Rząd PiS: nowy podatek dla najbogatszych

Media podają, że tej pory były dwie stawki procentowe podatku dochodowego 18 i 32. Teraz będzie to wyglądało trochę inaczej. Od nowego roku będzie 18% od dochodów rocznych do 85 528 zł, następnie 32% w przedziale od 85 528  do 1 mln i 36% powyżej 1 mln złotych.

Według mediów rząd chce nabrać podatników, ponieważ właśnie pokazali, że podnoszą podatek dla najbogatszych. Jednocześnie zarzekając się, że nic takiego nie ma miejsca. Bardzo starannie unikając nazywania tej zwyżki podatkiem, mówiąc o nim jako o daninie solidarnościowej.

Dlaczego rząd ukrywa nowy podatek?

Powód jest bardzo prosty. Internauci przytaczają jedną z wiodących wypowiedzi powtarzaną przez polityków PiS.

 – Wystarczy nie kraść i w budżecie będą pieniądze na wszystko – mówili

Okazuje się, że wcale tak nie jest. Media donoszą, że poprzez 500 plus rząd jeszcze bardziej nadwyrężył budżet państwa. W ten sposób rozdawali pieniądze, których nie mieli. Kasa państwa ma świecić pustkami i donoszą o rosnącym deficycie. Ze strony rządu natomiast słyszeliśmy wręcz o nadwyżkach.

Według doniesień jest to dopiero początek. Mamy już podatek bankowy, od galerii i centrów handlowych, od kopalni, teraz się szykuje jeszcze odnośnie do paliw. Rząd jednak przekonuje Polaków, że nie odbije się to na obywatelach. Tak jednak nie jest. Banki obciążyły podatkiem swoich klientów, galerie zwiększyły czynsz, przez co rosną ceny produktów. Internauci alarmują, co będzie w wypadku gdy o podwyżki zgłoszą się np. nauczyciele, pielęgniarki i lekarze. Według nich i wtedy rząd będzie szukał dodatkowych pieniędzy w kieszeniach podatników.

Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.

zobacz także:

  1. PiS nie będzie mógł dłużej sam rządzić! Musi znaleźć koalicjanta albo straci władzę
  2. Po latach wyciekło! Wreszcie wiemy DOKŁADNIE, ile Rydzyk dostał od PiS
  3. Ukrywali to przez lata, nie mówili o tym. Największa tajemnica Marii i Lecha Kaczyńskich

Czym jeździ Andrzej Duda? Imponujące! Auta światowych przywódców


15 zdjęć ukazujących absurdy życia w Polsce

źródło: gazeta.pl

...

Zobacz również