Rząd PiS zaliczył wpadkę. Koszty ustawy prądowej o 80% wyższe niż zakładano

Rząd PiS zaliczył wpadkę. Koszty ustawy prądowej o 80% wyższe niż zakładano

Rząd PiS od kilku miesięcy zapewnia, że Polacy nie odczują w tym roku podwyżek cen energii. Zdaniem ekspertów "ręczne sterowanie cenami za prąd" będzie w swoich skutkach znacznie droższy niż przewidują rządowe ustalenia. Te wymierzone są w pułap 9 miliardów złotych.

Rząd PiS realizuje uchwaloną z końcem grudnia 2018 roku ustawę, która zakłada znaczące dopłaty do rachunków za prąd. Podwyżki są nieuniknione - związane ze wzrostami tzw. cen za emisję dwutlenku węgla na całym obszarze Unii Europejskiej.

Rząd PiS obiecał "zamrożenie" cen prądu. Eksperci: poziom rekompensat jest niedoszacowany

Mimo takiego stanu rzeczy rząd PiS potwierdził, w tym ustami premiera Mateusza Morawieckiego, że w tym roku nie zapłacimy więcej za energię niż w 2018 roku. Nasze portfele nie odczują podwyżek właśnie dzięki rządowej ustawie z rekompensatami. Sęk w tym, że cena państwowych rekompensat, ustalono na poziomie ok. 9 mld zł, może być... niedoszacowana. Takiego zdania są eksperci, których o komentarz zapytała redakcja "Dziennika Gazety Prawnej". W materiale czytamy, że "duże przedsiębiorstwa energetyczne szacują koszt »ręcznego sterowania« cenami prądu nie na 9, a 16 mld zł". – Już dziś słyszymy od audytorów, że powinniśmy zawiązywać rezerwy na poczet zobowiązań, które nie zostaną pokryte przychodami – powiedział rozmówca DGP. Podobne sygnały docierają z "jednego z dużych banków". Mówi się nawet o... niższych cenach - z czterech "składowych" cen prądu ustawa obniża akcyzę i opłatę przejściową, a bez zmian zostają taryfy za dystrybucję i energię elektryczną. Zdaniem Urzędu Regulacji Energetyki taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Stąd wniosek o kolejną zmianę ustawy z grudnia 2018 roku. – To właśnie na zapisy dotyczące cen i stawek zwracaliśmy uwagę w naszym zeszłotygodniowym wystąpieniu do ministra energii. Regulator uważa, że konieczna jest pilna nowelizacja ustawy – powiedziała gazecie rzeczniczka Urzędu Regulacji Energetyki. Wyliczenia na poziomie ok 16 mld zł podawał właśnie URE, ale i Forum Energii. Rząd PiS, Ministerstwo Energii i Polski Komitet Energii Elektrycznej dementowały wcześniej wspomniane wyliczenia.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Środków na dopłaty zabraknie?

Zdaniem Aleksandry Gawlikowskiej-Fyk, kierownika projektu Elektroenergetyka w Forum Energii środki z ustawy "prądowej" pójdą nie tylko na rekompensaty. A to oznacza, że środków na dopłaty do rachunków za energię może zabraknąć. Pamiętajmy też, że przewidziano wydanie części ustawowych środków na nowe projekty. Dlatego pieniędzy na rekompensaty, których ostateczna wysokość ma zależeć od przepisów jeszcze nieznanego rozporządzenia, może zabraknąć. Ta cała sytuacja zwiększa tylko niepewność co do przychodów firm energetycznych – powiedziała dziennikowi.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Co zrobi z tym PiS? Rachunki za ogrzewanie zaraz wystrzelą w górę!
  2. Wkrótce w Polsce będziemy mieć najdroższy prąd w Europie? Niepokojące
  3. Małgorzata Braunek zmagała się z ciężką chorobą przez wiele lat. Na to samo zmarła Kora
  4. Kinga Duda wyrosła na piękną kobietę. Czym się teraz zajmuje?
Następny artykuł