Dotąd postrzegano o. Tadeusza Rydzyka, jako człowieka ściśle związanego z Prawem i Sprawiedliwością. Redemptorysta z Torunia nie tylko zbierał dla obecnie rządzącej partii elektorat wśród wyznawców Kościoła katolickiego, ale także za pomocą swojej rozgłośni – Radia Maryja – otwarcie popierał PiS i prowadził szeroko zakrojoną agitację. Jarosław Kaczyński zamierza jednak mocno zdystansować się od duchownego z Torunia.

Wszystko przez badania, które zostały zlecone na wewnętrzny użytek PiS. Wynika z nich, że jedynie 40% wyborców władzy wierzy w korzyści płynące z kooperacji z Rydzkiem. 60% wyborców PiS jest natomiast zdania, że Rydzyk to postać kontrowersyjna i skrajna. W obawie przed utratą centrowego elektoratu Kaczyński wprowadza zmiany w polityce partii.

Oznacza to, że toruński duchowny zostanie odsunięty na bok. Zdystansowanie się od niego ma zapewnić PiS zapobiegnięcie radykalizacji partii i utrzymanie się u władzy dzięki zatrzymaniu przy sobie centrowych wyborców. Wewnątrz partii oznacza to jednak burzliwą wojnę o wpływy. Wielu z polityków PiS to nominaci Rydzyka, którzy w partii tworzą skrzydło mu sprzyjające.

Prezes PiS zrezygnuje bowiem z łączników, którzy pośredniczyli w kontaktach między nim a Rydzykiem. Anna Sobecka, Barbara Bubula, Elżbieta Kruk – te posłanki PiS stracą pozycję w formacji. Najbardziej zagrożony ma być jednak minister środowiska, Jan Szyszko, który jest liderem prorydzykowskiej formacji w PiS. Minister już od dłuższego czasu podpadał Kaczyńskiemu. Jeżeli podczas przetasowań w partii i osłabianiu wpływów Rydzyka dojdzie do walki na noże, jego dymisja jest bardziej niż pewna.

...

Zobacz również