Prezydenckie weto ustaw dotyczących polskiego sądownictwa proponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość zadziwiło wielu wyborców. Wiele osób zastanawiało się więc, czy partii uda się przegłosować odrzucenie sprzeciwu głowy państwa i całkowicie postawić na swoim. Może jednak do tego nie dojść przez zaskakujący bunt w obozie władzy.

Wicepremier Jarosław Gowin, który swoim poparciem dla ustaw Prawa i Sprawiedliwości podzielił wielu internautów, dziś bezpośrednio wypowiada się już na temat oddanego przez siebie głosu. Jednocześnie zaznacza jednak, że on i jego posłowie planują w pewien sposób wyłamać się z polityki prowadzonej przez partię rządzącą.

– Byłem pewien, że ustawa o Sądzie Najwyższym jest obciążona takimi wadami, że prezydent jej nie podpisze – albo zawetuje, albo odeśle do Trybunału Konstytucyjnego – sygnalizując jednocześnie, że przedstawi własny projekt. Dlaczego w takim razie zagłosowałem za? Bo dzisiaj nie rozmawialibyśmy o reformie sądów czy elektromobilności, ale o kampanii wyborczej – powiedział bezpośrednio Gowin w rozmowie z dziennikarzem „Dziennika Gazety Prawnej”. Po chwili dodał jednak śmiałe oświadczenie, które zadziwiło bez wątpienia wielu jego wyborców.

– Nie ma szans na odrzucenie w tym Sejmie prezydenckiego weta. Moja deklaracja jest jasna: ani ja, ani moi posłowie nie zagłosujemy za odrzuceniem weta – stwierdził oficjalnie wicepremier. Jednocześnie zaznaczył jednak, że nie planuje budowy całkowicie nowego stronnictwa we współpracy z prezydentem Andrzejem Dudą.

Zapowiedź Gowina zadziwiła wielu dziennikarzy oraz wyborców. Oznacza bowiem spory rozłam w obozie władzy, którego niewiele osób się spodziewało. Czas jednak pokaże, czy wicepremier coraz częściej będzie próbował stawiać na niezależność.

ZOBACZ TAKŻE 

Zobacz również