Nowy projekt Prawa Wodnego zakłada, że kościoły i związki wyznaniowe będą zwolnione z podatku o deszczu. Oczywiście to Kościół katolicki będzie realnym i największym beneficjentem przywilejów z racji posiadania gigantycznych nieruchomości. Zwykli obywatele nie mają co liczyć na ulgi. 

Nieważne jak Kościół zagospodaruje swoją działkę, czy będzie to plac pod świątynię, czy komercyjny budynek. W każdym wypadku będzie zwolniony z podatku od deszczu, który oficjalnie nazywa się opłatą za zmniejszenie naturalnej retencji związanej z ograniczeniem swobodnego wnikania deszczówki w grunt z racji zabudowania działki. Samorządy wskazywały, że rosną przez to opłaty za ścieki.

Podatnicy, którzy zabudowali działkę w ponad 70 procentach lub mają nieruchomość o powierzchni więcej niż 3,5 tys. metrów kwadratowych zapłacą podatek. Z kolei Kościół katolicki mający w Polsce aż 160 tysięcy hektarów ziemi wartej nawet 8 miliardów złotych nie zapłaci nic.

Dziennikarze „DGP” zwrócili się do Ministerstwa Środowiska z pytaniem o przyczyny zwolnienia Kościoła z podatku. Resort odpowiedział, że…. poprawki zaproponowała Rada Ministrów, a nie bezpośrednio Ministerstwo Środowiska, więc nie poda argumentów. Inni politycy Prawa i Sprawiedliwości również unikają odpowiedzi na niewygodne pytanie.

Jednakże, dalsze „grzebanie” przy projekcie ustawy Prawo Wodne, która powinna obowiązywać już od 1 stycznia, może być tragiczne. Zagrożone są bowiem unijne dotacje w sumie 3,5 miliarda złotych!

 

...

Zobacz również