Rossmann zachęca klientów atrakcyjną promocją. Kosmetyki do makijażu możemy dostać za nawet pół ceny. Sieć zaznacza jednak, że jako pierwsi z tego przywileju mogą skorzystać tzw. stali klienci. W komentarzach zawrzało.

Rossmann to jedna z popularniejszych „sieciówek” sprzedających w Polsce kosmetyki. Swoją akcję z wyprzedażą kosmetyków, tzw. „kolorówki”, rozpoczęła 30 września.

Zaplanowana na październik akcja zakładała, że klienci Rossmanna będą mogli kupić „kolorówkę” (minimum 3 kosmetyki o innych kodach) taniej o 55%. Sieć poinformowała, że ów promocja obowiązuje od końca września, ale też że jako pierwsi skorzystają z niej stali klienci marki.

Dopiero od 9 października na zakup minimum trzech kosmetyków w preferencyjnej cenie mogą zdecydować się pozostali klienci.

Rossmann faworyzuje część klientów

Marka zalecała, by sprawdzać, czy znajdujemy się w uprzywilejowanej grupie. Można to zrobić logując się w aplikacji Rossmann. Jeśli widzimy taki komunikat:

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nabici w butelkę? Tak można się rozczarować, kupując w sieci

– Piękny początek sezonu. -55% na makijaż dla Ciebie wcześniej. Mamy niespodziankę dla najaktywniejszych członków Klubu Rossmann! Z radością zapraszamy Cię do skorzystania z naszej promocji -55% na produkty do makijażu. JUŻ TERAZ! – przysługuje nam zniżka „od razu”.

Oburzenie klientów

Klienci z niecierpliwością czekali na jesienne promocje w Rossmannie. Jakież było ich zdziwienie, gdy okazało się, że na zniżki mogą z początku liczyć jedynie stali klienci. Po 9 października promocja obejmuje już wszystkich klientów. Sieć zaznaczyła jednak, że rabaty obowiązują do wyczerpania zapasów. W wielu sklepach mogło być tak, że tzw. „vipy” wykupiły większość towaru, a reszta musiała obejść się smakiem.

– W Hebe czy Naturze były teraz też promocje na „kolorówke” (1+1za gr czy -50%). Bez tłumów i braków produktów w szafach. Różnica jest taka, że w Rossmannie są zawyżone ceny podstawowe od których liczony jest rabat oraz tabuny klientek, które maczają brudne paluchy w otwieranych produktach i zrywają plomby. Nikt tego nie pilnuje. Mam wrażenie że firma wyprzedaje wtedy wszystko co zleżało w magazynie i można kupić np. zaschniety choć oryginalnie zapakowany tusz do rzęs. Dziękuję za taką akcje promocyjną… – komentuje jedna z internautek.

– Robią ludzi w balona! Podzieli ludzi na dwie grupy; jedna z nich może zrobić zakupy bez kolejek, a druga jest dla nich plebsem!! Wstyd! – nie kryje oburzenia inny z komentujących.

Asortyment w promocyjnej cenie ma być dostępny – jeśli wcześniej nie zostanie sprzedany – do 19 października. Zasady nabycia „kolorówki” tańszej o 55% są następujące:

  • Trzeba kupić minimum 3 produkty do makijażu
  • Produkty muszą posiadać różne kody kreskowe.
  • W ofercie promocyjnej znajdują się kosmetyki do makijażu, ale będzie można również kupić produkty przeznaczone do pielęgnacji ust, paznokci oraz rzęs.

To niejedyny problem Rossmanna w ostatnim czasie. Pod markę chcieli podszyć się internetowi oszuści. Wysyłali klientom komunikaty do złudzenia podobne do tych samej marki. Tytuły brzmiały: „Bon na zakupy do Rossmanna czeka na odbiór”. Jak się okazuje, dalej wyświetlały się zdjęcia dwóch kart podarunkowych Rossman oraz napis „Wygraj kartę podarunkową o wartości 500 zł do wybranej drogerii Rossmann!”. Sieć zalecała nieotwieranie maili.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Klienci Rossmanna są wściekli! Hitowa promocja to OSZUSTWO, uważajcie na siebie!
  2. Szaleństwo przez promocję w Rossmannie! Puste półki, klienci rzucają się na produkty
  3. Makijaż pod okulary dla krótkowidza. Jak wyglądać pięknie?
  4. Kilkanaście lat mieszkał na ulicy. Przechodnie traktowali go jak zabawkę

Najbardziej gorszące sceny z Biedronki, Lidla i innych polskich sklepów

Zobacz również