Obligacje Polski zyskują popularność na międzynarodowym rynku. Mniej radykalne zmiany gospodarcze mogą przynieść rządowi nawet 3 mld zł oszczędności.

Poprawiony projekt prezydencki, który będzie kosztować banki 4 mld zł zamiast 44 sprawił, że plan rządu Beaty Szydło dla gospodarki stał się jasny. Dzięki temu rynek przestał obawiać się załamania polskiego systemu finansowego, co z kolei zaowocowało dużym wzrostem kursów giełdowych banków. Towarzyszyło temu coraz większe zainteresowanie i sprzedaż obligacji Polski na światowym rynku. Z pewnością wpłynie to korzystnie na budżet Skarbu Państwa.

Pomimo negatywnego ratingu agencji Moody’s, agencja Fitch utrzymała wysoki rating dla długu państwa. Również Ministerstwo Finansów podało pozytywne dane o wykonaniu budżetu i zmniejszającym deficycie. W takim wypadku ustawa o frankowiczach stała się jedynym zagrożeniem dla polskiej gospodarki. Jej liberalizacja w stosunku do banków zmieniła nastawienie rynku międzynarodowego. Widać to po umocnieniu złotego w stosunku do euro i do dolara.

Dzięki temu rząd może zaoszczędzić nawet trzy miliardy złotych w skali roku. Ta kwota to ponad jedna dziesiąta kosztów programu 500+. Jeżeli taka koniunktura się utrzyma to odczują ją również podatnicy, oczywiście jeżeli rząd nie zwiększy tempa zadłużania kraju, tak jak miało to miejsce w Grecji.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

wk źródło: money.pl

 

...

Zobacz również