Według informacji agentów ukraińskiego wywiadu, Rosja może szykować się do inwazji. Wskazuje na to wiele czynników, które przypominają te z 2008 roku, kiedy to rozpoczęła się wojna Rosji z Gruzją.

Zdaniem Ukraińców, Rosjanie gromadzą gigantyczne ilości wojskowego sprzętu w dwóch strategicznych miastach – Dżankoj i Armańsku, które znajdują się na północy Półwyspu Krymskiego. Przywódca Tatarów krymskich ostrzegł, że zauważono pojawienie się czołgów na tych terenach. Zauważono również helikoptery (9 zarejestrowanych przelotów) oraz drony wojskowe.

To nie jedyne oznaki zwiastujące możliwą inwazję. Od 7 sierpnia Rosja zamknęła swoje punkty kontrolne na Krymie. Ukraińskie wojsko ogłosiło w związku z tym stan podwyższonego poziomu zagrożenia.

Oficjalnie, relokacja wojsk jest związana z manewrami „Kaukaz 2016”, jednak przywódcy ukraińskiego wojska uważają, że to może być zwykła przykrywka.

– Poziom zagrożenia ze strony Rosji się podniósł. Zawsze jest wyższy, kiedy przeprowadzają wojskowe ćwiczenia na półwyspie– tłumaczył szef ukraińskiego wywiadu

źródło: wprost

...

Zobacz również