Smutne. Roman Kłosowski trafił do domu starców

Smutne. Roman Kłosowski trafił do domu starców

Roman Kłosowski jest ikoną polskiego kina. Występował również w teatrze. Tym bardziej smuci to, co go teraz spotkało. Aktor trafił do domu starców.

Jego role w "Czterech pancernych i psie" oraz w "Czterdziestolatku" pokochała cała Polska. Pięć lat temu odeszła jego żona, z którą żył. Po jej śmierci starał się być jak najbardziej samodzielny. Aktor ma dzieci, wnuki i nawet prawnuka. Niestety nikt nie zdecydował się nim zaopiekować. Po śmierci żony został sam.

Roman Kłosowski zapomniany

Od jakiegoś czasu aktor mieszka w domu opieki pod Łodzią. To właśnie w tym mieście mieszkają jego najbliżsi. Niestety nawet syn nie zdecydował się zaopiekować nim w tych trudnych czasach. Aktor już od 2012 roku ma poważne problemy ze wzrokiem. Podczas nagrywania Biblii jako audiobook musiał recytować treść z pamięci. To smutne, że taka osoba przez wiek i problemy zdrowotne musiała opuścić swoje mieszkanie na rzecz domu opieki. Zastanawia, dlaczego mimo licznej rodziny nikt nie zdecydował się przyjąć schorowanego aktora, który już jest w sędziwym wieku. Ma on teraz bowiem 89 lat. Wydawałoby się, że w takich wypadkach rodzina powinna zadbać o seniora rodu. Mimo to został postawiony przed ciężkim wyborem, kiedy już sam nie był w stanie dać sobie rady. Zdecydował się na ostateczność i zamieszkał w domu opieki dla seniorów. Na szczęście personel placówki z całych sił próbuje mu pomóc i wynagrodzić samotność. Sam aktor ciepło wypowiada się o pracownikach placówki, którzy się nim opiekują.  - Mam własny pokój z łazienką. Codziennie rehabilitację. Wszyscy są tu dla mnie bardzo mili. Jestem zadowolony, tylko z siebie nie jestem zadowolony. Dlaczego? Bo mam już 89 lat i różne problemy zdrowotne - powiedział aktor.
Zobacz także:
  1. Były kamerdyner JPII ujawnia! Papież robił coś szokującego
  2. Koszmar Dody. Piosenkarka jest poważnie chora
  3. Starcie zwolenników i przeciwników Tuska przed sądem!
Następny artykuł