Tragedia w życiu bohatera "Rolnik szuka żony". Z jego głośnego związku nic nie będzie?

Tragedia w życiu bohatera "Rolnik szuka żony". Z jego głośnego związku nic nie będzie? Źródło: Fot. TVP

Rolnik szuka żony to program, który wielu osobom pozwolił ułożyć sobie życie na nowo. Nawet ci, którzy wśród kobiet przysyłających miłosne listy nie znaleźli miłości swojego życia, w większości przypadków znajdowali ją niedługo po programie. Dzięki TVP uczestnicy zyskiwali rozpoznawalność, która otwierała im wiele drzwi.

Rolnik szuka żony na antenie Telewizji Polskiej obecny jest już od ponad 4 lat. Przez ten czas byliśmy świadkami wzruszających zaręczyn, szczerych deklaracji oraz bolesnych rozstań. Jeden z uczestników, mimo iż nie znalazł sobie kobiety życia na antenie telewizyjnej jedynki, uczynił to niedługo po zakończonej emisji programu. Chociaż ich związek wydawał się być wyjątkowo udany, to teraz wszystko wskazuje na to, para musiała stanąć twarzą w twarz z niemałymi problemami.

Historia z rozwodem i śmiercią w tle

Marek Walczak wziął udział w trzeciej edycji programu Rolnik szuka żony. Chociaż wszystko wydawało się iść zgodnie z planem, mężczyzna nie zakończył programu jako szczęśliwie zakochany. Bardzo szybko okazało się, że taki obrót spraw jest dla niego wyjątkowo korzystny - poza anteną znalazł sobie wymarzoną kobietę, o 18 lat młodszą Julię. Chociaż wszystko wydawało się być jak z bajki, to para musiała zmierzyć się z niemałymi problemami - rozwodnik musiał spłacić byłą żonę, a jego wybranka uporać się ze śmiercią ukochanej mamy. - Marek musiał sprzedać folwark w Knopinie i pozamykać sprawy podziału majątku z byłą żoną. Julka w tym samym czasie pożegnała ukochaną mamę, to był dla niej trudny czas - możemy przeczytać na łamach "Rewii".



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

W Rolnik szuka żony uchodził za brudasa i bałaganiarza. Teraz zmienił się diametralnie

Chociaż wiele osób spekulowało o tym, że głośny związek Marka i Julii skończy się niewypałem, to para zdaje się być niemal niezniszczalna. Trudne sytuacje tylko umocniły ich w uczuciu, a to one były przedstawiane przez media jako powód potencjalnego rozstania. Co więcej, Marek postanowił diametralnie zmienić swoje podejście do porządku, które delikatnie mówiąc, nie było zbyt optymistyczne. Aby móc spłacić byłą żonę, Marek musiał wyjechać z kraju i pracować przy zwierzętach. Dziś jest z siebie bardzo dumny, czym chętnie się chwali. - To była ciężka praca przy zwierzętach, człowiek czasem tonął w gnoju po kolana, niejeden by uciekł, a ja wytrzymałem! - powiedział w jednym z wywiadów. Rolnik szuka żony Fot. Facebook / Marek Walczak



  1. Przyjaciółka księżnej Diany wieści gigantyczny skandal. Związek Harry’ego i Meghan się rozpada?!
  2. Bartosz Sokołowski: Kim jest hajlujący współpracownik Andruszkiewicza?
  3. Na co choruje Katarzyna Dowbor? Gwiazda opowiedziała o swoim dramacie
  4. Służba Ochrony Państwa nie zdała egzaminu? Ten film tego dowodzi
Następny artykuł