Gwiazdor Rodzinki.pl zszokował wszystkich. "Zwłoki na płocie mnie rozśmieszyły"

Gwiazdor Rodzinki.pl zszokował wszystkich. "Zwłoki na płocie mnie rozśmieszyły" Źródło: fot. Youtube

Rodzinka.pl była dla Macieja Musiała trampoliną, dzięki której mógł szybko i z sukcesem wkroczyć w świat show biznesu. Początkowo rozpoznawany jako najprzystojniejszy z serialowej rodzinki Boskich, dziś robi karierę w amerykańskich produkcjach. Choć wydawało się, że fani doskonale go znają, jego słowa skierowane do hejterów zaszokowały wszystkich.

Rodzinka.pl od lat przyciąga widzów przed ekrany. Serial stacji TVP, opowiadający perypetie rodzinki Boskich, pozwolił się wybić wielu młodym aktorom. W ich gronie znalazł się obecnie mocno rozpoznawalny Maciej Musiał. Jego ostatnie działania w karierze aktorskiej nie ograniczają się tylko do Rodzinki.pl. Bardzo często zdarza mu się występować w reklamach, a teraz otrzymał rolę, której nawet bardziej doświadczeni stażem aktorzy mogą mu pozazdrościć.

Zaledwie kilka tygodni temu ogłoszone zostało rozpoczęcie zdjęć do nowej produkcji Netflixa, która ma być adaptacją sagi Wiedźmin, napisanej przez polskiego autora Andrzeja Sapkowskiego. Chwilę potem świat poznał aktorów, którzy mają odtworzyć najważniejsze postacie w serialu. Tytułowego Wiedźmina zagrać ma Henry Cavill, którego wybór spotkał się z dużym niesmakiem fanów oryginalnej wersji historii. Równie wielkie emocje wywołał także wybór Macieja Musiała, który zagra jedną z kluczowych ról w nowej produkcji.

Rodzinka.pl była dla niego startem. Teraz rusza po więcej

Tuż po ogłoszeniu swojego udziału w serialu Maciej Musiał musiał zmierzyć się z falą hejtu. Pierwsze reakcje internautów nie były bowiem zbyt pochlebne. - To były marzenia, których nie chciałem konfrontować ze światem, bo bałem się, że opinie innych zabiją mój entuzjazm. Chciałbym, żeby ludzie się wspierali, żeby Polacy się wspierali. Tak można zajść dalej - powiedział aktor w rozmowie z dziennikarzem portalu naTemat. Największy hejt internautów na Macieja wywołało to, że postać Sir Lazlo, którą miał zagrać, nie występowała oryginalnie w książce. Zaczęli więc podejrzewać, że jest to postać epizodyczna, która tak naprawdę nie będzie miała dużego wpływu na całość fabuły. Niektórzy twierdzili, że prawdopodobnie Maciej zagra... zwłoki! Sam aktor jednak rozwiewa wszelkie wątpliwości i stwierdza, że postać będzie jak najbardziej ważna dla fabuły. Serial nie będzie wiernym odwzorowaniem sagi Sapkowskiego, a Sir Lazlo nie jest jedyną nową postacią. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ: - Ale muszę przyznać, że zwłoki na płocie mnie rozśmieszyły - zażartował w wywiadzie Musiał. Odpowiedź Maćka zaszokowała wszystkich - nie spodziewali się bowiem, że ma aż tak duży dystans do siebie.

Gwiazdor serialu Rodzinka.pl zmierza w nowym kierunku

W rozmowie z dziennikarzem Musiał podkreślił swój udział w innej produkcji Netflixa. "1983" to pierwszy polskojęzyczny serial internetowej wypożyczalni, który swoją premierę będzie miał już 30 listopada. - Przy "1983" pracował wspaniały zespół. Od Agnieszki Holland i całego polskiego teamu, po The Kennedy/Marshall Company. Frank Marshall to człowiek, który wyprodukował większość filmów Spielberga. Wyjątkowe było zaangażowanie tej ekipy. Na planie czujesz, czy ludziom chce się pracować, czy wierzą w projekt. Przy "1983" czuliśmy, że wszyscy są zdeterminowani, żeby serial wyszedł jak najlepiej. Nowością były też amerykańskie standardy pracy. Po każdym dniu zdjęciowym, nagrany materiał trafiał na serwery, żeby ludzie z Netflixa mogli go zobaczyć. Na planie był z nami showrunner, który jest odpowiedzialny za serial. Wiele drobnych zmian, ale rewolucji w formie pracy nie było - relacjonował swoje wrażenia z planu Maciej.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Uczestniczka hitowego show TVN ujawnia największe tajemnice programu! Odbiera mowę
  2. Sławomir może tego pożałować! Czeka go prywatny kryzys?
  3. Zdrada męża. Jak sprawdzić i co zrobić po zdradzie?
  4. Kryzys w związku. 10 sygnałów, że to już się NIE UDA
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News