Dziennikarz na oczach całego świata poniżył Meghan Markle. Już stracił pracę

Dziennikarz na oczach całego świata poniżył Meghan Markle. Już stracił pracę Źródło: yt.com/CBS This Morning

Rodzina królewska ledwie zdążyła przywitać swojego najmłodszego członka, a już wybuchła pierwsza afera z nim powiązana. Część brytyjskiego społeczeństwa jest w szoku po ataku na książęcą rodzinę, jakiego dopuścił się jeden z dziennikarzy. Konsekwencje zostały szybko wyciągnięte.

Rodzina królewska powiększyła się o jedną osobę zaledwie trzy dni temu. Od tego czasu mnóstwo osób, w szczególności mieszkańców wielkiej Brytanii ma powód do świętowania. Jednak dziecko kontrowersyjnej pary budzi nie tylko pozytywne emocje. Swoją opinię postanowił upublicznić także jeden ze znanych dziennikarzy, który w bardzo ostrych słowach wypowiedział się o rodzinie królewskiej.

Jak się okazuje znaczna część mediów i społeczeństwa uznała to za otwarty atak, w dodatku niezwykle niestosowny. Zdaniem brytyjskich mediów był to zabarwiony rasizmem i wulgarnością komentarz do wydarzenia narodzin "royal baby". Dziennikarz z pewnością nie spodziewał się takiego odzewu. W ostateczności zaistniała potrzeba szybkiej reakcji, a sam autor obraźliwego komentarza stracił pracę.

Rodzina królewska cieszy się z nowego członka. Padł pierwszy atak

Syn Meghan Markle i księcia Henryka urodził się 6 maja 2019 roku. Po przedłużającym się milczeniu w końcu oznajmiono, że dziecko otrzyma na imię Archie. W chwili, w której dziecko przyszło na świat wielu miłośników rodziny królewskiej rozpoczęło świętowanie. W tym samym czasie jeden z dziennikarzy stacji BBC, Danny Baker, postanowił opublikować swój własny komentarz za pośrednictwem Twittera.

Wiele osób uznało ten komentarz za wyjątkowo wulgarny i rasistowski, co spowodowało ostra krytykę autora. Nie trzeba było długo czekać na reakcję. Dziennikarz w błyskawicznym tempie został wyrzucony ze stacji. Jednak tempo wydania tej decyzji, a także jej bezwzględna surowość sprawiły, że postanowił publicznie się usprawiedliwić.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Opublikowałem śmieszne zdjęcie jako żart. Dałbym je i przy innej okazji. Przeprosiłem i usunąłem wpis, gdy mi to wytknięto. Od razu, gdy się zorientowałem - powiedział autor komentarza dla "Dailymail".

Danny Baker wstrząsnął dużą częścią opinii publicznej, której zdecydowana reakcja wymogła na jego pracodawcy - stacji BBC - gwałtowną reakcję. W konsekwencji już niemal niecałe dwa dni później został wyrzucony ze stacji. Pomimo licznych kontrowersji dziennikarz ma także swoich obrońców, którzy krytykują stację za tak bezpośrednią reakcję. Ich zdaniem wystarczyłaby zwykła nagana. Jednakże wszystko, co robi dziennikarz zatrudniony w stacji idzie właśnie na jej konto. Z tego względu BBC wolało uniknąć przyszłych kłopotów.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Marta Kaczyńska nie będzie zadowolona. Były mąż wypowiedział się w kontrowersyjnej sprawie
  2. Nie żyje znana polityk. Zginęła w wypadku w Egipcie
  3. Media Tadeusza Rydzyka podały fatalne informacje. Bardzo zła prognoza pogody
  4. To jest za mocne. Media twierdzą, że Kazadi od 4 lat czeka, aż Baron zaprosi ją na randkę
  5. Z ostatniej chwili: Zupełnie nowe informacje ws. katastrofy smoleńskiej!
  6. Polsat: Policjanci znaleźli zwęglony samochód. Gdy zajrzeli do środka, niemal zwymiotowali

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł