Kto by pomyślał. Na jaw wyszła prawda o największej miłości królowej Elżbiety

Kto by pomyślał. Na jaw wyszła prawda o największej miłości królowej Elżbiety Źródło: Wikimedia NASA/Bill Ingalls Public Domain

Nikt nie zna królowej Elżbiety II lepiej, niż brytyjska rodzina królewska. W pałacu wszyscy dobrze wiedzą o wielkiej miłości monarchini. Ogromne uczucie zrodziło się, gdy kobieta była jeszcze małą dziewczynką i trwa do dzisiaj. Niesamowite historie prosto z królewskich salonów przekazał portal Viva!, odkrywając przed nami zwyczaje królowej Elżbiety II.

Brytyjska rodzina królewska zdążyła się już przyzwyczaić do pewnych zasad, jakie panują w Pałacu Buckingham. Nie mowa tu jednak o arystokratycznej etykiecie, ale specjalnych nawykach królowej Elżbiety. Wszystko spowodowane jest jej wielką miłością, która trwa już od kilkadziesięciu lat. Stosować się do nich muszą również lokaje oraz kucharze monarchy.

Rodzina królewska wie, że jeśli królowa Elżbieta zwraca się do swoich psów, nie należy jej przerywać. Wielka miłość monarchy do rasy corgi zrodziła się już w 1933 roku. Wtedy przyszła królowa Wielkiej Brytanii otrzymała pierwszego przedstawiciela tego gatunku. Odkąd skończyła siedem lat, nie rozstawała się ze swoimi małymi towarzyszami. Jak relacjonuje Marek Rybarczyk w swojej książce "Elżbieta II, o czym nie mówi królowa?", jest to wyjątkowe uczucie.

Corgi i rodzina królewska

Brytyjska rodzina królewska i corgi to już prawie jedność. Można stwierdzić, że ten pies stał się wręcz nieoficjalnym symbolem królowej Elżbiety. Monarchini miała łącznie trzydzieści futrzaków tej rasy. Trzeba przyznać, że zwierzęta te miały z nią wspaniałe życie. Zgodnie z zaleceniami królowej Elżbiety - jej mali przyjaciele musieli być traktowani ze szczególną troską.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- W pałacach Windsorów obowiązuje prosta zasada - corgi ma zawsze rację. Jeśli któryś z piesków ugryzie lokaja albo gościa, to najwyraźniej poczuł się rozdrażniony lub zagrożony. Dlatego lepiej nie próbować przymilać się królowej, głaszcząc jej psy - to bardzo ryzykowne, bo corgi słyną z wrednego i nieprzewidywalnego charakteru. Królowa lubi dokarmiać pieski kąskami ze stołu nawet podczas oficjalnych kolacji. Goście muszą mieć się na baczności, ponieważ monarchini zdarza się przerwać rozmowę, by chwilę pogawędzić z ulubionym psiakiem - opisuje Marek Rybarczyk.

Podobno rodzina królewska miała zaakceptować Meghan Markle zaraz po tym, jak corgi królowej Elżbiety okazały jej sympatię. W Pałacu Buckingham te psy bez wątpienia są czymś więcej, niż tylko zwierzakami. Monarcha ma je osobiście szczotkować i karmić. Podawanie jedzenia swoim pupilom jest dla niej równie ważne, jak publiczne wystąpienie. Dla królowej ma ono wręcz rangę ceremonii. O pieskach królowej pisaliśmy również w innym artykule.

Dzisiaj grzeje: 1. Polski gwiazdor pilnie trafił do szpitala, jego stan jest bardzo ciężki. Rodzina prosi o modlitwę

2. Pogoda nas nie rozpieszcza, najzimniejszy maj od 29 lat. Synoptycy mają jeszcze gorsze wieści

Gdy w pałacu rozlega się dźwięk dzwoneczka, rodzina królewska wie, że nadeszła pora karmienia piesków monarchy. Corgi jedzą na królewskim tarasie jedzenie, które przynosi służba. Każdy z nich ma miskę z własnym imieniem. Trzeba przyznać, że to musi być niezapomniany widok.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Naturalne napary ziołowe wspomagające odchudzanie. Warto je wypróbować
  2. Trener Krzysztofa Piątka przerwał milczenie. Wezwał Polaka na rozmowę, rozwiał wszelkie wątpliwości
  3. WHO ostrzega, drugi szczyt zachorowań może pojawić się w każdej chwili. Jest znacznie groźniejszy niż druga fala
  4. Rząd zniósł zakaz, wszystko miało ruszyć 6 czerwca. Rzeczywistość jest zupełnie inna, wielkie rozczarowanie dla wielu Polaków
  5. MZ wydało ważny komunikat, ogromne zagrożenie dla zdrowia. Dotyczy aż 31% Polaków i 21% Polek
  6. Nie wyrzucił łupin po cebuli, zrobił nawóz dla ogórków. Uzyskał przeogromne zbiory

Źródło: Viva!

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News