Rodzina kanibali aresztowana. Nie uwierzycie jak wpadli

Rodzina kanibali aresztowana. Nie uwierzycie jak wpadli Źródło: źródło: pixabay.com

Od lat mordowali ludzi, ćwiartowali ich szczątki, a później zjadali. Dopiero, kiedy okazało się, w jaki sposób żyła ta chora rodzina, wszyscy zorientowali się, że zniknięcia w okolicy łączą się ze sobą. Wpadli przez drobny, wręcz głupi błąd.

Żyjąca w Kraju Krasnodarskim w Rosji rodzina Baksziwów nie wyróżniała się z pozoru niczym. Mąż i żona żyli na pierwszy rzut oka jak każdy inny mieszkaniec tego rejonu. O tym, że są kanibalami, świat dowiedział się dopiero niedawno, a wszystko przez nieuwagę 35-letniego Dmitrija Baksziwa. Na terenie szkoły lotniczej w Krasnodarze znaleziono makabryczną "niespodziankę". W reklamówce znajdowały się szczątki kobiecego ciała. Nieopodal leżała komórka, na której znajdowały się zdjęcia z Baksziwem. Mężczyzna pozował na nich z odciętymi ludzkimi szczątkami - głową i dłonią. Na jednym z nich trzymał nawet odciętą dłoń w ustach. Kiedy policja zapukała do drzwi jego domu, Baksziw zaczął desperacko się tłumaczyć. Jak mówił, szedł do domu, kiedy znalazł zwłoki. Postanowił zrobić z nimi zdjęcia i pokazać żonie, żeby ją postraszyć, ale zgubił telefon. Policjanci musieliby być wyjątkowo głupi, by dać się nabrać na tę historyjkę. Po przeczesaniu okolicy jego domu i wnętrza budynku okazało się, że pełno tam ludzkich szczątków. W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że Dmitrij i jego 42-letnia żona Natalia, od 18 lat polują na ludzi i ich zjadają. Para miała zamordować w sumie 30 osób, a ich szczątki albo zjadła, albo zakonserwowała na później. 35-latek przyznał się już do dwóch morderstw, a teraz śledczy badają jego powiązania z kolejnymi zaginięciami w rejonie. źródło: rmf24.pl

Następny artykuł