Nie śpią, bo boją się, że sufit zawali im się na głowy. Nikt nie chciał im pomóc, teraz dostali pismo, które doprowadziło ich do łez

Nie śpią, bo boją się, że sufit zawali im się na głowy. Nikt nie chciał im pomóc, teraz dostali pismo, które doprowadziło ich do łez Źródło: screen / Uwaga! TVN

Rodzina bała się spać we własnym domu, ich kamienica jest w opłakanym stanie i nikt nie chce się tym zająć. Teraz dostali pismo, przez które załamali się zupełnie.

Rodzina bała się, że sufit spadnie im na głowę. Szukali pomocy wszędzie, ale nikt nie chciał zająć się tą sprawą. Mieszkają w centrum miasta, mimo to kamienica jest w opłakanym stanie. Niedawno dostali pismo, które zupełnie ich załamało. Nie mają pojęcia, co teraz zrobią.

Rodzina mieszka w rozpadającej się kamienicy, nikt nie chce jej wyremontować

Mieszkańcy jednej z łódzkich kamienic przy ulicy Wólczańskiej przeżyli prawdziwy dramat. Zamieszkiwany przez nich budynek jest w opłakanym stanie, codziennie bali się, że sufit spadnie im na głowę. Odwiedzili ich dziennikarze programu "Uwaga! TVN".

– Mamy grzyba, pęknięcie przy karniszu, popękany sufit. Łazienka jest zawilgocona, wnuczki nie da rady tam wykąpać. Musi być kąpana w wanience na środku pokoju, gdzie obok jest rozpalony piec, ewentualnie piecyk elektryczny – mówi Anna Wasilewska.

Lokatorzy starali się remontować mieszkania na własny koszt, jednak niszczenie budynku postępowało. Właścicielem kamienicy jest prywatny spadkobierca, który odzyskał budynek od władz miasta 10 lat temu. 

 – Ta kamienica została przekazana razem z mieszkańcami wbrew ich wiedzy i woli. Spadkobierców nikt nie widział. Przebywają na stałe w Izraelu. A kamienicą od lat zarządza firma Madar. Robi to w nieudolny sposób – mówi Agnieszka Wojciechowska vel Heukelom z Europejskiego Centrum Inicjatyw Obywatelskich, która pomaga lokatorom budynku.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Od tego czasu nie przekazano na kamienicę żadnych środków remontowych. Lokatorzy są załamani.

– Oni się boją, pełnią dyżury po nocach. Jedna osoba nie śpi, bo słucha, czy kamienica nie trzeszczy, bo część pęknięć jest słyszalnych – mówi Agnieszka Wojciechowska vel Heukelom.

Kamienica jest w opłakanym stanie, nikt nie chce pomóc mieszkańcom budynku

Mieszkańcy szukali pomocy wszędzie, nikt jednak nie chciał wyremontować budynku. Choć regularnie płacili czynsz, zostali pozostawieni sami sobie. Po kilku miesiącach dostali pismo od zarządcy kamienicy, informujące ich, że mają 6 dni na opuszczenie mieszkań. To był dla nich kompletny szok. Decyzje o ewakuacji kamienicy podjął inspektor nadzoru budowlanego.

– Przede wszystkim nasze złe odczucia spowodowało to, co zobaczyliśmy w części podpiwniczenia, w więźbie dachowej, w wybrzuszonych ścianach zewnętrznych. Podjąłem jedyną decyzję, jaką mogłem podjąć – tłumaczy Bohdan Wielanek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Łodzi.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje uwielbiana piosenkarka. Miała jedynie 26 lat
2. Prawda o śmierci Anny Jantar jest inna? Tragiczne wydarzenia wyszły na jaw po latach

W łódzkim sądzie toczy się proces przeciwko zarządcy kamienicy. Mieszkańcy zarzucają mu doprowadzenie budynku do złego stanu. Miasto uznało racje mieszkańców i zaproponowało im lokale zastępcze.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Ewa Szykulska jest nieuleczalnie chora. Mimo to nie zamierza się nad sobą użalać
  2. Robert Lewandowski zabrał głos w sprawie zakończenia kariery. Wymowne słowa Polaka
  3. Ojciec przez 4 lata wykorzystywał nastoletnią córkę. Gdy trafiła do szpitala z ostrym bólem brzucha, stało się najgorsze
  4. Skandal na weselu. Z zemsty na narzeczonej upokorzył ją nagraniem z ukrytej kamery na oczach gości
  5. Niewyobrażalne, nie do opisania. Córka Gessler zamieściła najbardziej skandaliczne zdjęcie roku

źródło: Wprost

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News