Rodzina Tomasza jest zdruzgotana. Zmarł w tajemniczych okolicznościach podczas policyjnej interwencji

Rodzina Tomasza jest zdruzgotana. Zmarł w tajemniczych okolicznościach podczas policyjnej interwencji Źródło: Flickr/włodi

Rodzina opłakuje tragiczną śmierć 37-letniego Tomasza W. Mężczyzna wybrał się na spotkanie z nowo poznaną kobietą. Kilkukrotnie próbował skontaktować się z najbliższymi, z pokoju hotelowego było słychać rodzierające wołanie o pomoc. Zmarł w czasie policyjnej interwencji.

Rodzina opłakuje Tomasza W. i o jego śmierć obwinia nieprofesjonalne postępowanie policji. Do tragicznego zdarzenia doszło w hotelu w Ełku w nocy z 13-tego na 14-tego sierpnia 2019 roku. Tomasz W. umówił się wtedy na spotkanie z nowo poznaną kobietą. Potem wołał o pomoc i próbował skontaktować się ze znajomymi. Chwilę później już nie żył.

Rodzina oskarża policję o nieprawidłowości w postępowaniu

Gdy wzywał policję, mężczyzna obawiał się, że może być pod wpływem narkotyków. Miał wrażenie, że ktoś próbował go okraść. Chwilę wcześniej, gdy zadzwonił do znajomej, kobieta po drugiej stronie usłyszała jedynie pisk. Policjanci, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, podobno nie zachowali się profesjonalnie.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

- Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny w czasie interwencji policjantów z ełckiej prewencji - powiedział szef Prokuratury Rejonowej w Ełku, Jan Mikucki.

Rodzina zmarłego obstaje przy tym, że podczas interwencji policja znacznie przekroczyła swoje uprawnienia. Chociaż Tomasz W. miał zachowywać się agresywnie, stan jego zwłok wskazuje na skrajny nieprofesjonalizm ze strony funkcjonariuszy. Mówi się, że policjanci mieli skonfiskować telefon, którym świadek nagrywał interwencję.

- Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że przyczyną śmierci mężczyzny była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa. Potrzebne są jednak dalsze badania, by ustalić, co wywołało ostrą niewydolność u mężczyzny - przekazał Fakt24 szef ełckiej prokuratury.

Dzisiaj grzeje: 1. Aleksandra Kwaśniewska nie wytrzymała po śmierci Woźniaka-Staraka. Słowa, które napisała Agnieszce Szulim rozrywają serca
2. Pies wyczuł, że jego pan umiera. Zachował się w niemal ludzki sposób, wyraz jego oczu mówi wszystko

O ile specjaliści są jak na razie powściągliwi, rodzina opisuje szokujący stan, w jakim znajdowało się ciało zmarłego. Chociaż niektórzy widzieli się z Tomaszem W. ledwo dwa dni wcześniej, nie byli w stanie go rozpoznać. Wedle ich zeznań, miał zdartą skórę w wielu miejscach twarzy, powiększone lewe oko z widocznym zasinieniem dookoła, złamany nos, z tyłu głowy po lewej stronie odcisk podeszwy buta, wgłębienie w czaszce, krwawe rany w dwóch miejscach w pobliżu skroni oraz ślady duszenia na szyi. A to tylko najbardziej drastyczne z licznych obrażeń.

Wedle zeznań kobiety, z którą umówił się Tomasz W., mężczyzna miał być agresywny i sam prosił ją o narkotyki. Podczas interwencji policji znaleziono na niej środki psychoaktywne.

Najlepsze newsy dnia:

  1. GIS ostrzega: Popularny ser skażony. Zjedzenie grozi nawet ŚMIERCIĄ
  2. Mąż nie mógł się pogodzić ze śmiercią żony. Zajrzał do jej komputera i odkrył szokującą tajemnicę, która zmieniła wszystko
  3. Druhna doszczętnie zniszczyła ślub Ani. Po tym, co zrobiła jej najlepsza przyjaciółka panna młoda nie może się pozbierać
  4. Kelnerka z niechęcią i pogardą obsługiwała samotne dziecko. Chłopiec wyszedł, a ona zobaczyła, co zostawił na stole i zalała się łzami
  5. Ich córka zmarła w wieku 6 lat. 3 dni po jej śmierci rodzice dokonali w szufladzie odkrycia, przez które nie mogli przestać płakać

źródło: onet

Następny artykuł