Miała idealne życie, szykowała się do ślubu. Przed wszystkimi ukrywała jednak sekret, który doprowadził do największej tragedii

Miała idealne życie, szykowała się do ślubu. Przed wszystkimi ukrywała jednak sekret, który doprowadził do największej tragedii Źródło: facebook/Amy Deeley

Rodzina dawała duże wsparcie, a ona planowała pobrać się ze swoim ukochanym już w 2021 roku. Jednak tajemnica, którą skrywała, doprowadziła do wielkiej tragedii, z którą nie mogą się pogodzić jej najbliżsi. Czy można było tego uniknąć?

Rodzina była gotowa jej w każdej chwili pomóc, niestety to nie wystarczyło. Młoda Brytyjka miała poważny sekret, który skrywała mocno przed wszystkimi. Był on tragiczny w skutkach. Rodzina nadal nie może dojść po siebie po tej tragedii. 

Rodzina starała się pomóc jak najlepiej

25-letnia Amy Deeley była zaręczona od 2017 r. To właśnie wtedy jej chłopak, Joe, zabrał ją w podróż do Meksyku i postanowił się oświadczyć. Szczęśliwa para postanowiła, że weźmie ślub w 2021 r. i rozpoczęła przygotowania do wesela. 

Amy na co dzień pracowała jako pielęgniarka w Northern General Hospital w Sheffield. Cieszyła się z możliwości pomocy ludziom. Zmagała się jednak ze swoimi demonami, które nie pozwalały jej o sobie zapomnieć.  Z zewnątrz wydawało się, że z Amy jest wszystko w porządku. 

- Byłam bardzo blisko mojej córki i myślałam, że ją rozumiem, ale w jej własnym umyśle pojawiły się demony, o których nikt nie wiedział - wspomina Sharon Deeley, matka Amy. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Brytyjka zdecydowała się na desperacki krok i popełniła samobójstwo przez powieszenie. Tragedia wydarzyła się w domu, w którym mieszkała wraz ze swoim narzeczonym. Dzień wcześniej doszło do kłótni, po której Joe wyszedł. Kiedy wrócił, znalazł swoją ukochaną już martwą. 

Amy miała poważne problemy psychiczne

Policja potwierdziła, że przy śmierci Brytyjki nie brały udziały osoby trzecie. Problemy psychiczne Amy pojawiły się już jakiś czas temu. Znajdowała się przez pewien czas na zwolnieniu lekarskim, które miało pomóc jej w powrocie do zdrowia. Ponadto 25-latka obawiała się jak jej rodzina zareaguje na jej problemy. Odczuwała tak wielki stres o pracę, zarobki i rodzinę, że w końcu nie była sobie w stanie z nim poradzić. A ponieważ nie chciała mieszać w to bliskich, została z tym wielkim ciężarem zupełnie sama. I nie udźwignęła tego.

- Martwiła się o wszystko i chociaż jej kierownik wspierał ją, martwiła się utratą pracy - wyznaje mama Amy.

O ile rodzina Brytyjki zauważyła, że coś dzieje się z nią nie tak, o tyle jej współpracownicy nie zauważyli nic podejrzanego. 

- Kilka dni przed śmiercią była z kolegami na przyjęciu i wydawała się szczęśliwa, więc wiadomość o jej śmierci była ogromnym szokiem - powiedział jej z jej kolegów z pracy. 

Dzisiaj grzeje: 1. Dziadek znalazł w lesie 130-letni nagrobek. Gdy przeczytał napis, prawie zemdlał
2. Nie żyją przynajmniej 43 osoby, bilans ofiar cały czas rośnie. Światowe media od rana obiegły ponure informacje o zagranicznej tragedii

Rodzina wciąż nie może się pogodzić z losem jaki spotkał Amy, ale postanowiła działać. Chcą jak najmocniej nagłośnić jej historię, żeby przestrzec inne kobiety i ich rodziny, żeby nie podążyły tą samą drogą co Brytyjka. Rodzina samobójczyni zabiega teraz również, żeby kobiety, które mają problemy, zgłaszały się do poradni zdrowia psychicznego i pozwoliły sobie pomóc. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Wystarczy dodać do prania proszek do pieczenia. Efekt przechodzi najśmielsze oczekiwania
  2. Prostsze niż placki ziemniaczane i o wiele pyszniejsze, wręcz obłędne. Receptura góralska jest cudowna
  3. Na sali zapadła ciemność, chwilę potem pojawiła się Kurdej-Szatan. Ludzie oszaleli, gdy zobaczyli jej seksowną kreację i usłyszeli anielski głos
  4. Tadeusz Rydzyk zawstydził wiernego na oczach całego kościoła. "Prawda, że jeszcze ładny?"  
  5. Sieć w cieniu konkurencji. Biedronce rośnie trudny przeciwnik, z którym będzie mieć problemy

źródło: daily mail

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News