Zapłacili ponad milion złotych za swój wymarzony dom. Po tym, gdy się wprowadzili, zaczęły dziać się dziwne rzeczy

Zapłacili ponad milion złotych za swój wymarzony dom. Po tym, gdy się wprowadzili, zaczęły dziać się dziwne rzeczy Źródło: Unsplash/Derek Torsani

Rodzina latami odkładała na nowe lokum. Gdy kupili lśniący nowością dom, wierzyli, że to początek nowego rozdziału w ich życiu. Rzeczywistość niestety nie okazała się tak piękna. Teraz zamierzają procesować się z deweloperem.

Rodzina myślała, że wraz z kupnem nowego domu skończą się ich kłopoty z lokum. Odkładali pieniądze latami i w końcu znaleźli to, czego szukali - uroczy, jednorodzinny domek w Stafford w Wielkiej Brytanii. Obecny kryzys mieszkaniowy nie uczynił tego w żaden sposób łatwiejszym, ale jak się okazało, przeprowadzka nie była dla nich tylko początkiem nowego rozdziału w życiu, ale też źródłem wielu problemów. Bardzo szybko w nowym miejscu zaczęły dziać się dziwne rzeczy. 

Rodzina nie mogła uwierzyć, ile usterek ma ich nowy dom

Gdyby nie to, że dom dopiero co został wybudowany, powiedzieliby, że jest nawiedzony albo ciąży na nim klątwa. Gdy tylko przenieśli się ze starego lokum, zaczęło dochodzić do zadziwiających zdarzeń - co rusz odkrywali coś nowego, co przeszkadzało im w codziennym życiu. Żyli tak aż dziewięć miesięcy, aż wreszcie postanowili pójść ze swoimi obserwacjami do specjalistów. Zastanawiali się, czy tylko im się tak wydaje, czy dom faktycznie został wybudowany w pośpiechu i z zaniedbaniem podstawowych procedur.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Kosztował ich ponad 200 tysięcy funtów, co w przeliczeniu na złotówki jest kwotą bliską milionowi złotych. To zwykła cena, jeżeli chodzi o nieruchomości w Wielkiej Brytanii, które na obecną chwilę są wręcz zaporowo drogie. Nic dziwnego więc, że gdy znaleźli dom, który wydawał się spełnieniem ich marzeń, poczuli się, jakby "złapali pana Boga za nogi".

Specjaliści dopatrzyli się aż 108 usterek

Po tym, jak porozmawiali ze specjalistami od inspekcji budowlanej, dowiedzieli się, że wcale im się nie wydawało i faktycznie przy budowie domu doszło do karygodnych zaniedbań. Specjaliści dopatrzyli się aż 108 wad - od drobnych usterek, po takie zagrażające zdrowiu i bezpieczeństwu mieszkańców. Chodzi m.in. rzekomo o niedopatrzenia w stawianiu ścian, wylewaniu fundamentów czy nawet nieodpowiednim kładzeniu podłóg.

Dzisiaj grzeje: 1. Wypłynęły intymne zdjęcia Michała Szpaka. To zemsta jego przyjaciółki

2. Już 16 osób nie żyje. Niestety, napływają tragiczne informacje z polskich miejscowości, uważajcie na siebie

Jako rodzina z czworgiem dzieci, nie mogą sobie pozwolić na takie zaniedbania. Nie stać ich jednak też na poniesienie kosztów naprawy, dlatego zwrócili się z zażaleniem do dewelopera odpowiedzialnego za konstrukcję budynku - firmy Bellway. Wciąż nie jest znane jego oficjalne stanowisko, ale rodzina oczekuje pełnego wsparcia finansowego ze strony dewelopera, który przeciążając pracowników fizycznych doprowadził do tego, że dom, który kupili, nie nadaje się do zamieszkania.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Mandaty będą o wiele droższe. Nowy taryfikator ZWALA Z NÓG 
  2. Spuściła dziecko z oczu dosłownie na sekundę. Prawie doszło do tragedii, przerażające nagranie
  3. Ciężko uwierzyć własnym oczom. Korwin-Mikke pokazał grób rodzinny, niespotykany widok
  4. Grób "Babki z Kiepskich" to jedno z najsmutniejszych miejsc na świecie. Aktorka nie żyje już 12 lat
  5. Ujawnione tajemnice Chylińskiej rozdzierają serce. Niepojęty sekret dot. męża gwiazdy polskiej sceny muzycznej jest nadal pilnie strzeżony

źródło: metro co uk

Następny artykuł