Dramat w Białymstoku. Na jaw wyszły nowe szczegóły tragedii, sąsiedzi ujawnili nieznane fakty

Dramat w Białymstoku. Na jaw wyszły nowe szczegóły tragedii, sąsiedzi ujawnili nieznane fakty Źródło: Screen z materiału TVP Info

Rodzina z Białegostoku zginęła wczoraj w tragicznym wypadku. Po ogromnym wybuchu dom stanął w płomieniach, nikt nie miał szans na przeżycie. Mimo tego że początkowo służby informowały, że cztery osoby straciły życie na skutek wybuchu gazu, prawda okazała się inna. Sąsiedzi ujawnili nieznane fakty. Za zamkniętymi drzwiami rozgrywał się dramat.

Rodzina, która zginęła w eksplozji, została odnaleziona wczoraj, podczas akcji poszukiwawczo-ratunkowej przeprowadzonej przez służby mundurowe. Jak informowaliśmy, po znalezieniu zwłok mężczyzny okazało się, że jego śmierć nie nastąpiła na skutek wybuchu. Dziennikarze "Kuriera Porannego", którzy byli obecni na miejscu zdarzenia, poinformowali, że pan domu popełnił samobójstwo. Media natychmiast zaczęły spekulować, na temat tego, co było prawdziwą przyczyną tragicznego wypadku. Okazuje się, że prawda jest gorsza, niż podejrzewano.

Rodzina z Białegostoku zginęła w wyniku potężnego wybuchu

Początkowo strażacy byli przekonani, że pożar powstał w wyniku wybuch gazu - świadczył o tym otwarty zawór. Po ugaszeniu płomieni funkcjonariusze mogli przystąpić do przeszukania budynku. To właśnie wtedy dokonano przerażającego znaleziska. Strażacy natrafili na wisielcze ciało mężczyzny. Jak dotąd, nieznane były przyczyny śmierci innych ofiar. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że dwie kobiety i dziewczynka, które zginęły w eksplozji, były ofiarami przemocy domowej.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Sąsiedzi zdecydowali się ujawnić wstrząsające szczegóły dramatu, który przez lata odbywał się za zamkniętymi drzwiami domu jednorodzinnego przy ulicy Kasztanowej. Okazuje się, że trwający dwie dekady związek tragicznie zmarłego małżeństwa naznaczony był licznymi problemami. Regularnie dochodziło do awantur i rękoczynów. Świadkiem wstrząsających scen była dziesięcioletnia córka pary.

- W tej rodzinie nie działo się dobrze, mała często płakała. Joanna to była arcydzielna kobieta. Zawsze była miła i dobra dla sąsiadów, pomimo własnych problemów zawsze starała się każdemu pomóc - wspomina jedna z sąsiadek rodziny w rozmowie z dziennikarzem "Faktu".

Dzisiaj grzeje: 1. Tragiczne wieści na początek roku szkolnego. Są ranne dzieci, służby robią, co mogą

2. Widząc stan 5-latka lekarz nie mógł powstrzymać łez. Dziecko doświadczyło niewyobrażalnego cierpienia

3. Właśnie zapadła nieodwracalna decyzja. Wszyscy wstrzymali oddech, zaskakujące ustalenia

Osoby z najbliższego otoczenia rodziny twierdzą, że pan domu miał zakaz zbliżania się do swoich bliskich. Wraz z początkiem wakacji miał zostać aresztowany przez policję. Nie był widziany przez ponad dwa miesiące. Gdy nagle wrócił, rozegrał się dramat. Z ustaleń tabloidów wynika, że 47-latek prawdopodobnie chwycił za nóż i zamordował swoją żonę, córkę i 72-letnią matkę, która mieszkała w tym samym domu.

Tomasz Krupa z podlaskiej policji potwierdził, że na ciałach ofiar znaleziono rany kute. Obrażenia przedramion mają świadczyć o tym, że kobiety próbowały się bronić. Do zbrodni doszło w piwnicy. Po wszystkim agresor odkręcił zawór gazu, po czym dokonał samobójstwa przez powieszenie. Drugie dziecko nieżyjącego małżeństwa było w tym czasie poza domem. Dziewczyna pozostaje pod opieką psychologa.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Rząd podjął decyzje w nocy. Polacy mają kategoryczny zakaz do 15 września
  2. Niebywałe sceny na pogrzebie Piotra Szczepanika. Żałobnicy przecierali oczy ze zdumienia
  3. Parafianie zamarli, gdy zobaczyli co można kupić na odpuście. Zdjęcie tylko dla dorosłych
  4. Premier podjął decyzję. Przymusowa kwarantanna dla Polaków na nowych zasadach jest już przesądzona
  5. "Nasz nowy dom" zagrożony? Już jutro Polsat wyemituje 200 odcinek, ale sukcesu Katarzynie Dowbor pozazdrościł TVN

Źródło: Fakt

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News