Rodzice zażądali, by w sali ich chorego dziecka nie było obcokrajowców

Rodzice zażądali, by w sali ich chorego dziecka nie było obcokrajowców Źródło:

Szpital dla dziecka jest trudnym doświadczeniem. Niełatwo jest również rodzicom obecnym na oddziałach opieki dziennej, które niemal całą dobę stacjonują przy łóżku chorej pociechy. Dziwi więc fakt, że niektórzy rodzice wysuwają absurdalne roszczenia wobec lekarzy i personelu, mające na celu rzekomo ułatwić pobyt rodziny w szpitalu. Historia z niemieckiego szpitala może być przestrogą dla... rasistów.

Szpital dla dziecka niemieckiego małżeństwa przerodził się w konflikt na tle rasowym. Dziennikarze "Berliner Zeitung" o niepoprawnej prośbie młodych rodziców dowiedzieli się jakiś czas temu.

Szpital nie dla obcokrajowców?

Gdy kilkuletnie dziecko z oddziału intensywnej terapii zostało przeniesione na oddział dzienny, rodzice zażądali: żadnych obcokrajowców na sali. Dyrektor kliniki Hans Kössel potwierdził doniesienia o faktyczności tej bulwersującej wypowiedzi. - Zatkało mnie. Potem przekazałem im w mocnych słowach, co myślę o ich wizycie. Wyjaśniłem, że nie klasyfikujemy pacjentów w salach chorych według narodowości czy religii, ale według jednostki chorobowej - powiedział Kössel w rozmowie z niemieckim dziennikiem. Podobno dyrektor zarzucił parze rasizm. Prosił o powstrzymanie własnych przekonań i ambicji na rzecz wspólnej sprawy i spokoju wśród cierpiących. Nie wiadomo jednak czy argument ten zadziałał i czy małżeństwo przeniosło dziecko na inny oddział, gdy pojawił się sprzeciw ze strony szefa kliniki.

Rasizm wywołany przez polityków i media

Bulwersująca sytuacja pokazuje, jak trudno się oderwać od doniesień medialnych o obcokrajowcach. W okresie wzmożonych ruchów migracyjnych zdarza się, że przejmując opinie polityków, zaczynamy nimi nieumiejętnie operować w sferze publicznej. Historia niemieckiej pary przeraża. Późniejsze tłumaczenia bulwersują jeszcze mocniej. W rozmowie z dyrektorem kliniki rodzice, którzy szpital dla dziecka wybrali przypadkowo mieli powiedzieć, że obcokrajowcy... przenoszą choroby. W sali mimo wszystko mały pacjent przebywał sam. Nie było podobnych przypadków pediatrycznych, do których mogłoby zostać przydzielone inne dziecko. Czy rodzice żałują swojej wypowiedzi?



  1. OBRZYDLIWE! Pełzające robaki są w słodyczach z Biedronki, niemal wszyscy je jecie
  2. Jarosław Kaczyński znowu w szpitalu. Będzie miał ciężką operację
  3. Tragedia w Warszawie. 3-letnie dziecko wypadło z okna z piątego piętra
Następny artykuł