Rodzice w rozpaczy, samochód wjechał do klasy podczas lekcji. "To była rzeź"

Rodzice w rozpaczy, samochód wjechał do klasy podczas lekcji. "To była rzeź"

To prawdziwie koszmarny dzień i koszmarne wieści dla rodziców. Rozpędzone auto wjechało w budynek szkoły. Samochód, który przeszedł przez ścianę, jak przez masło, zebrał krwawe żniwo.

Zdarzenie to wstrząsnęło Australią. We wtorek rano media zaczęły trąbić o tragedii, do której doszło w południowo-zachodniej części Sydney. To właśnie tam w godzinach porannych w ścianę szkoły wjechała 52-letnia kobieta w swoim samochodzie terenowym.

Śmierć podczas lekcji

Rozpędzony samochód wjechał w drewnianą ścianę szkoły podstawowej Banksia Road bez przeszkód. Dwóch chłopców i dwie dziewczynki w wieku 8 lat oraz jedna uczennica w wieku 9 lat zostali natychmiast przewiezieni do szpitala. Niestety, obrażenia dwóch uczniów były tak poważne, że zmarli oni w karetkach. Pozostałe dziewczynki wciąż walczą o życie. 16 uczniów zostało przebadanych na miejscu. Ci odnieśli stosunkowo niegroźne obrażenia. Jak jednak mówi Stephanie Radnidge z ekipy ratowników medycznych, która przybyła do szkoły, zniszczenia i obrażenia dzieci sugerują, że "to była prawdziwa rzeź".

Nie atak, a nieszczęśliwy wypadek

Jak mówi Stuart Smith, rzecznik lokalnej policji, udało się już zatrzymać 52-letnią kobietę, która siedziała za kierownicą auta. Okazuje się, że kobieta nie miała na celu wjechania w placówkę. Według jej relacji, miejsce miał nieszczęśliwy wypadek, który był wynikiem utraty przez nią kontroli nad samochodem. Śledztwo pod tym kątem prowadzi właśnie policja. źróło: twitter.com/PeterFegan7 źróło: twitter.com/pdwnews
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News