Kadra rozbita w pył! WOJNA między Milikiem i Lewandowskim

Kadra rozbita w pył! WOJNA między Milikiem i Lewandowskim Źródło: fot. twitter.com/LaczyNasPilka

Polska reprezentacja rozpoczęła swoje występy na Mistrzostwach Świata w Rosji od przegranej z Senegalem 1-2. Do niedzieli polscy piłkarze muszą się pozbierać, bowiem mecz z Kolumbią muszą wygrać, jeśli chcą walczyć o pozostanie na mundialu. Tymczasem media donoszą o kolejnych konfliktach w kadrze. Tym razem ścierać mają się Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik.

Przegrany mecz to z pewnością powód do rozstroju nerwowego. Polska kadra narodowa musi teraz jednak zebrać wszystkie siły i spiąć się, by wygrać następny mecz. We współpracy na treningach z pewnością nie pomagają konflikty. Tych zaś jest ostatnio coraz więcej. W ostatnich dniach media informowały już o złych relacjach między najważniejszymi polskimi piłkarzami. Robert Lewandowski i Kuba Błaszczykowski mają mieć konflikt, który poważnie utrudnia im współpracę. Teraz okazuje się, że kapitan naszej drużyny ma nieciekawe relacje z kolejnymi kadrowiczami.

Arkadiusz Milik autorem polskiej klęski?

Podobno wszystko zaczęło się od meczu Polska-Senegal w Moskwie. Nie był to udany mecz dla całej polskiej drużyny narodowej, jednak z pewnością jednym z autorów klęski był Arkadiusz Milik. Snajper Napoli od roku nie strzelił bramki w reprezentacji. Co gorsza, coraz częściej zdarza mu się psuć łatwe strzały i podania, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla drużyny. Także w meczu z Senegalem doszło do takiej sytuacji. Co więcej, w pewnym momencie meczu, kiedy Polska przegrywała już 2-0, Milik miał dwie szanse podać piłkę do Lewandowskiego tak, by ten naprawił sytuację. Za każdym razem psuł podania i Polska traciła piłkę.

Robert Lewandowski i Arek Milik toczą wojnę?

Chociaż Milik jest piłkarzem młodym, nie można odmówić mu doświadczenia. Gra także pod wielką presją w SSC Napoli, zatem nie można na presję zrzucać jego niepowodzeń. Równocześnie jego miejsce w reprezentacji jest określone, on sam otoczony jest zaś wieloma doświadczonymi i "starszymi" w hierarchii reprezentacyjnej kolegami. Mimo świadomości, że to on odpowiada za kilka kuriozalnych błędów, pozwolił sobie na krytykę kolegów z drużyny, między innymi znacznie bardziej doświadczonego kapitana. W pewnym momencie do spięcia doszło nawet na boisku! Tak tę sprawę skomentował dziennikarz sportowy Wirtualnej Polski Mateusz Skwierawski. - Jestem niemile zaskoczony tym, jak grał Arkadiusz Milik. To jego drugi poważny turniej, to zawodnik doświadczony, który gra pod ogromną presją w Neapolu. I dziwi mnie to, bo Arkadiusz Milik nie jest jeszcze tak wysoko w hierarchii, żeby móc pokrzykiwać na Roberta Lewandowskiego czy Grzegorza Krychowiaka. A jeżeli Arek Milik zepsuł dwie proste piłki w ciągu jednej minuty i Robert Lewandowski podszedł i wytłumaczył mu, jak powinien zagrać, a Arek gestykulował, odwracał się i robił skwaszoną minę, to coś jest tutaj nie tak - stwierdził Skwierawski. Oby konflikty został szybko zażegnany, w niedzielę potrzebujemy bowiem, by Robert Lewandowski, Kuba Błaszczykowski czy Arek Milik grali jak w zegarku. Remis wszakże nie jest opcją, jeśli chcemy liczyć się jeszcze w walce o wyjście z grupy.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. Polska prześliczna dziennikarka wyleciała z hukiem za ŻENUJĄCE słowa podczas mundialu
  2. Jest źle w kadrze! Lewandowski i Błaszczykowski prowadzą WOJNĘ między sobą
  3. Czyli jednak! Specjalista odczytał, co Lewandowska szepnęła Robertowi
Następny artykuł