Robert Janowski, muzyk, prezenter i wieloletni prowadzący „Jaka to melodia” odszedł z TVP w atmosferze konfliktu. Jego rezygnacja ze współpracy ze stacją wzbudziła ogromne kontrowersje i stała się powodem ataków na Jacka Kurskiego. W sporze wspiera go Beata Tadla.

Robert Janowski program będący jedną z wizytówek Telewizji Polskiej prowadził przez aż 21 lat. „Jaka to melodia” była za jego czasów absolutnym hitem, audycją kultową i uwielbianą. Ostatnio jednak relacje między muzykiem a kierownictwem stacji pogorszyły się.

Ich rozkład stał się na tyle poważny, że Janowski odszedł z TVP. Program po nim przejął Norbert Dudziuk, czyli popularny Norbi. Widzowie nie oceniają jednak tej zmiany najlepiej. Janowski był jedną z najbardziej lubianych twarzy Telewizji Polskiej i ciężko jest im się pogodzić z tym, co spotkało ich uwielbianego od ponad dwudziestu lat prezentera. Pod adresem Jacka Kurskiego padło wiele niewybrednych komentarzy.

Proces odchodzenia ze spółki kierowanej przez Jacka Kurskiego przepełniony był pełnymi pretensji wpisami na Facebooku, które ukazywały, w jaki sposób go w niej traktowano, oraz jak wyglądała zmiana firm produkujących „Jaka to melodia” i samego prowadzącego.

Robert Janowski w poście Beaty Tadli

W zeszłą niedzielę w Legicy odbył się festyn z okazji imienin ulicy Najświętszej Marii Panny. Na scenie zagrali m.in. Robert Janowski i Beata Tadla. Dawni pracownicy TVP nie pałają sympatią do obecnych władz stacji. Wyrazem niechęci był opis do fotografii, którą zwyciężczyni „Tańca z gwiazdami” opublikowała na Instagramie.

– Pierwszy koncert Roberta „na wolności”, co sam podkreślał to były piękne emocje, tłum szalał, ja płakałam – napisała dziennikarka.

Te słowa wywołały gorącą dyskusję, której istotną częścią były ujawniane przez Tadlę kulisy pracy w państwowej telewizji, która jej zdaniem, inaczej niż sugerowali niektórzy internauci, była mniej propagandowa niż obecnie.

Zacięta walka w komentarzach pod publikacją

Beatę Tadlę, która w 2016 roku znienacka otrzymała wypowiedzenie związane „ze zmianą koncepcji programu”, zaatakowano pod jej własnym postem, próbując wykazać jej hipokryzję. Gwiazda nie była dłużna komentującym i odpowiadała, tłumacząc siebie i Roberta Janowskiego.

– Bardzo lubię Panią, ale to, co Pani wypisuje o TVP zakrawa o hipokryzję w najczystszej postaci… Niech Pani nie wmawia ludziom takich bredni, że TVP za Pani czasów była lepszą i bardziej obiektywną poglądowo telewizją. Powiedzmy to wyraźnie – to była taka sama propagandówka jak teraz, tylko realizowana dla innego obozu rządzącego. Świadczy o tym chociażby to, gdzie Pani i koledzy z ówczesnego zespołu TVP wylądowali, a tym samym jakie media obecnie reprezentują. TVP była, jest i będzie telewizją rządową – czytamy.

Wskazywano również, że w czasie kampanii prezydenckiej w 2015 roku bardzo rzadko pokazywano kandydata PiS. Na to Tadla również znalazła odpowiedź. Ujawniła też, jak jej zdaniem pracowało się w TVP dawniej, a jak obecnie.

– A zapewniam Pana, że po mojej rozmowie z BK posypała się na mnie taka sama krytyka od jego zwolenników co po rozmowie z AD od jego wyznawców. Hipokryzję może Pan zarzucać, gdy znajdzie Pan symetryczne przykłady. A będzie o to trudno, bo dzisiejsza TVP stworzyła kompletnie nową jakość propagandy, właśnie taką, jak definiuje ją jej obecny prezes, o czym napisałam na wstępie – odpowiedziała dziennikarka.

Robert Janowski
fot. instagram.com

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Martyna Wojciechowska popłakała się w programie na żywo. Emocje wzięły górę
  2. Oburzające! Gdy Loska dostał wylewu, policja nie miała dla niego litości
  3. Szydło nie miała wyboru. Przyparta do muru musiała się tłumaczyć

Czy chciałbyś/chciałabyś powrotu Beaty Tadli do TVP?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Najgorętsze romanse gwiazd w 2018 roku [ZDJĘCIA]

Marta Kaczyńska wobec życiowego przełomu [ZDJĘCIA]

źródło: plotek.pl

Zobacz również