Właśnie powstała nowa partia w Polsce. Liderem nie jest polityk

Właśnie powstała nowa partia w Polsce. Liderem nie jest polityk

Robert Gwiazdowski oficjalnie ogłosił właśnie powstanie nowej partii. Nowe ugrupowani dość istotnie różni się od "stałych członków" sceny politycznej. Między innymi dlatego, że nie tworzą jej zawodowi politycy.

Robert Gwiazdowski już od pewnego czasu zapowiadał swój start w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wybitny polski ekonomista podczas konferencji prasowej ogłosił nazwę ugrupowania, a także jej cele na najbliższą przyszłość. Ruch polityczny Roberta Gwiazdowskiego będzie nosił nazwę Polska Fair Play. Jego najważniejszym celem jest sprawdzenie swoich możliwości podczas wyborów do europarlamentu. W trakcie wspomnianej konferencji prasowej lider przedstawił również swoich najważniejszych współpracowników. Wśród nich jest między innymi Piotr Roman oraz była wiceminister finansów w rządzie Jerzego Buzka, Elżbietę Hibner.

Robert Gwiazdowski zakłada partię

Nowa partia nie będzie skupiać się na politykach. Swoje kadry planują oprzeć na członkach Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Lewiatan oraz ruchu Bezpartyjni Samorządowcy. W związku z aktywnością Roberta Gwiazdowskiego w Internecie, w ciągu ostatnich lat, nowe ugrupowanie cieszy się dość dużą popularnością. Teraz pojawia się mnóstwo pytań o przyczyny i sens zakładania kolejnej partii. Wielu wskazuje, że lepszym rozwiązaniem byłby zasilenie kadr partii "Wolność" Janusza Korwin-Mikke, ze względu na bardzo podobne postulaty. Robert Gwiazdowski bez dwóch zdań jest wybitnym ekonomistą i zasłynął z obnażania hipokryzji władzy w sprawach gospodarczych. Jednak pojawiają się zarzuty o to, że celem nowej partii są wybory do Parlamentu Europejskiego, podczas gdy ekonomiści powinni zacząć działać na rzecz poprawy sytuacji gospodarczej w kraju. Pojawianie się nowych partii należy już do tradycji okresu przedwyborczego. Niewiele takich ugrupowań potrafi jednak utrzymać się na scenie politycznej. Czas pokaże, czy Polska Fair Play podzieli ich los. źródło: Rzeczpospolita
Następny artykuł