Robert Biedroń: Potrafię wskazać gejów w PiS

Robert Biedroń: Potrafię wskazać gejów w PiS Źródło: wikipedia/jaroslaw_kruk/

Robert Biedroń, będąc gościem programu "Tłit" wypowiedział się w temacie homoseksualistów w PiS. Niespodziewanie zaapelował także do prezydenta o to, aby ten zabrał głos w całej sprawie.

Robert Biedroń jest aktywnym działaczem na rzecz praw człowieka oraz na rzecz osób LGBT. Członek grupy doradczej do spraw równouprawienia płci otwarcie mówił o swojej akceptacji i tolerancji wobec osób o odmiennej orientacji. W ostatnim czasie polityk podczas wizyty w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce, odniósł się do osób homoseksualnych w PiS. Tym samym wywołał niemałe zamieszanie.

Robert Biedroń o gejach w PiS

Według Biedronia, Europejska Koalicja boi się stawać w obronie swoich członków, będących homoseksualistami. Lider partii Wiosnka uważa, że zwykłym tchórzostwem jest "chowanie głowy w piasek" i unikanie tematu. Śmiało stwierdza, że przecież europejskim nie trzeba być od A do Z, a człowiek homoseksualny wcale nie jest gorszy od osoby heteroseksualnej.

Polityk podczas swojego występu nawiązał również do ministra Rostowskiego, który to wspomniał o ujawnieniu nazwisk osób LGBT z Prawa i Sprawiedliwości. Robert Biedroń otwarcie mówi o tym, że żyjemy w zamkniętym społeczeństwie i stąd wynikają wszystkie konflikty na tle homoseksualizmu. Przyznał, że sam zna nazwiska mężczyzn homoseksualnych, należących do partii PiS. Nie ujawnia ich jednak z uwagi na późniejsze nieprzyjemności, które zapewne miałyby miejsce. 

Apel Biedronia do prezydenta 

Robert Biedroń zwrócił się również do Andrzeja Dudy. Poinformował, że wraz z innymi osobami znajdzie się pod Pałacem Prezydenckim. Będzie bronił w ten sposób osób ze środowiska LGBT, ponieważ chce żeby cała nagonka wreszcie się zakończyła. W imieniu swoim jak i tych, którzy będą mu towarzyszyć zwraca się do prezydenta, prosząc aby ten zabrał głos w sprawie. Biedroń sugeruje także, że powinien on stanąć w obronie osób homoseksualnych, które stanowią mniejszość i ich siła głosu nie ma takiego przebicia. Według niego prezydent powinien bronić praw człowieka, w szczególności tych, którzy nie mogą tego zrobić sami. 

Źródło: WPROST

Następny artykuł