Reprezentantki Korei Północnej i Południowej w gimnastyce kobiet na Igrzyskach Olimpijskich w Rio zaskoczyły wszystkich fanów tego sportu i komentatorów. Jedną z nich tj. obywatelkę Korei Północnej mogą za to grozić poważne konsekwencje.

Na Igrzyskach Olimpijskich reprezentanci Korei Północnej muszą się mieć na baczności, ponieważ nawet najmniejszy błąd może sprowadzić na nich i ich rodziny konsekwencje  i gniew dyktatora Kim Dzong Una.

Presję pod jaką są północnokoreańscy sportowcy można było zobaczyć m.in. na przykładzie Yun-Chol Oma, sztangisty, który tuż po skończonych zawodach w jego konkurencji, błagał Kim Dzong Una o przebaczenie, ponieważ wbrew oczekiwaniom nie zdobył złota, a „jedynie” srebro.

Konsekwencjami zdaje się nie przejmować młoda gimnastyczka z Korei Północnej Hong Un-jong, która mogła skierować na siebie gniew dyktatora.

Wszystko przez jej zachowanie przed zawodami. Gimnastyczka pozowała bowiem do „selfie”, śmiała się i rozmawiała z reprezentantką Korei Południowej – największego wroga Korei Północnej. Takie zachowanie na arenie międzynarodowej z pewnością rozsierdzi północnokoreańskie władze.

Jak komentują natomiast portale sportowe na całym świecie – obydwie zawodniczki, wbrew politycznym naciskom, symbolicznie zjednoczyły swoje kraje na czas Igrzysk Olimpijskich.

asd

Oprócz pozytywnych wydarzeń na Igrzyskach w Rio, mają miejsce także te mniej przyjemne. Serbscy sportowcy mają zakaz pokazywania się w towarzystwie tych z Kosowa, a Libańscy reprezentanci odmówili podróżowania jednym autobusem z Izraelczykami.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: sportowe fakty wp

...

Zobacz również