Jest propozycja zmian. "Religia w szkołach do decyzji nastolatka. Bez katechetów w radzie pedagogicznej"

Jest propozycja zmian. "Religia w szkołach do decyzji nastolatka. Bez katechetów w radzie pedagogicznej"

Religia w szkole od lat wywołuje gigantyczne kontrowersje. Wielu rodziców oraz polityków twierdzi bowiem, że dzieci nie powinny być automatycznie zapisywane na podobne zajęcia i proponują kolejne systemowe zmiany. Jedną z nich zaprezentowała oficjalnie Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Religia w szkole nigdy nie była tematem oczywistym i łatwym. Z czasem kwestia ta wywołuje jednak coraz większe kontrowersje, a politycy prześcigają się w próbach zażegnania kryzysu. Jedni chcą, aby rodzice po prostu zaakceptowali obecność podobnych zajęć w planach lekcji swoich wychowanków, inni sugerują całkowitą zmianę obecnej sytuacji.

Religia w szkole powinna funkcjonować na całkowicie nowych zasadach?

Wśród działaczy drugiej opcji znalazła się Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej. 11 stycznia 2019 roku posłanka złożyła projekt o nazwie „Świecka szkoła”, mający oprzeć się na kilku fundamentach: finansowaniu lekcji religii przez Kościół z podatku płaconego przez wiernych, odbywaniu się zajęć w wymiarze jednej godziny tygodniowo wyłącznie na pierwszej lub ostatniej lekcji, zniknięciu oceny z religii ze świadectwa i nieliczeniu się jej do średniej, pozostawieniu decyzji o ewentualnym uczęszczaniu na religię uczniom szkół średnich, a nie ich rodzicom oraz utracie przez katechetę miejsca w Radzie Pedagogicznej. - Gdyby zostało to uregulowane w ten sposób, szybko okazałoby się, że na lekcje religii chodzą tylko te dzieci, które decyzją rodziców lub swoją własną, naprawdę chcą być członkami wspólnoty Kościoła katolickiego i chcą rozwijać swoją religijność. Byłby to prawdziwy wybór, a nie konieczność albo kalkulacja, by zdobyć dobrą ocenę. (...) Kompletny bezsens! Ocena z katolickiej wiary ma decydować o tym, czy ktoś się dostanie do wymarzonego liceum czy nie?! - stwierdziła Lubnauer w wywiadzie dla oko.press. - Gdyby Kościół sam finansował lekcje religii z podatku, który płacą wierni, to zostałoby to szybko zracjonalizowane. Jest tajemnicą Poliszynela, że lekcji religii jest za dużo. Godzina tygodniowo zupełnie by wystarczyła, sami katecheci tak mi mówili. Kiedy dzieci przygotowują się do komunii albo bierzmowania, to zajęć mogłoby być więcej, nawet 2 godziny tygodniowo. Ale pozostałe 10 lat edukacji szkolnej po dwie godziny tygodniowo? Po co? - pytała także posłanka, przekonana o słuszności pomysłu wejścia swego projektu w życie.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Nowy projekt przywołuje też kontrowersyjne fakty z przeszłości

Co ciekawe, Katarzyna Lubnauer zdecydowała się także wspomnieć, kto zadecydował o bojkotowanym przez nią liczeniu oceny z religii do średniej. Wielu wyborców może z perspektywy czasu być tym faktem zaskoczonych. - Warto przypomnieć, że ocena na świadectwie to prezent z 2007 roku od Romana Giertycha, który dziś się ucywilizował, ale jako minister edukacji w rządzie PiS robił szalone rzeczy - powiedziała w przewrotny sposób reprezentantka Nowoczesnej.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Widok grobu Andrzeja Leppera rozrywa serce! Polityk nie żyje przez establishment III RP?
  2. Kim jest partner Barbary Nowackiej? Ta informacja mocno was zaskoczy
  3. NASA tuszuje nadciągający koniec świata? Media publiczne rozprzestrzeniają zdumiewające informacje
  4. Ile dzieci ma Pola Raksa? Wielu się myliło w tej kwestii
  5. Kochanka Pięty powraca z hukiem! Szczere wyznanie o Dudzie i złamanym sercu
Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu