Proboszcz zażądał danych uczniów, którzy nie chodzą na religię. Dyrektorka szybko podjęła decyzję

Proboszcz zażądał danych uczniów, którzy nie chodzą na religię. Dyrektorka szybko podjęła decyzję Źródło: .

Religia w szkole znów budzi ogromne emocje. Tym razem rozgorzała gorąca dyskusja, gdy wyszło na jaw, że proboszcz zażądał od szkoły przekazania mu danych osobowych uczniów, którzy nie chodzą na katechezę.

Religia w szkole jest od dawna przedmiotem burzliwej dyskusji. Pojawia się wiele głosów mówiących, że katechezy nie powinny odbywać się w świeckich szkołach, inni bronią zasadności tych lekcji, jeszcze inni domagają się alternatywy w postaci zapewnienia lekcji etyki. Takie sytuacje, jak żądanie wysunięte przez proboszcza, z pewnością tylko podsycą i tak już emocjonalną dyskusję.

Religia w szkole pod ścisłą kontrolą

Dyrektorka jednej z niepublicznych szkół podstawowych powiedziała portalowi Mamadu, że nowy proboszcz poprosił o przekazanie mu danych osobistych uczniów, którzy nie uczęszczają na katechezę. Kobieta odmówiła. Ostatecznie ksiądz stwierdził, że uzyska potrzebne informacje od katechety. Żądania proboszcza uzasadnił nauczyciel religii. Według relacji dyrektorki wytłumaczył, że ksiądz powinien wiedzieć, komu może odmówić udzielenia sakramentów. 

Wyłudzanie danych jest jednak niezgodne z prawem - także tym kanonicznym. Dekret ogólny w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim mówi, że przetwarzanie danych wrażliwych jest możliwe tylko w przypadku ochrzczonych i osób, które dokonały apostazji.

Dyrektorka szkoły uprzedziła nauczycieli na piśmie, że próba przekazania danych osobowych uczniów poza szkołę będzie zgłaszana na policję

Komentarz KIODO. "Nie ma prawa pozyskiwać danych"

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Portal Mamadu poprosił o komentarz w tej sprawie sekretarza Kościelnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Robert Czarnowicz przyznał, że dyrektorka placówki zachowała się odpowiednio. Sekretarz wyjaśnił, że proboszcz może poprosić o dokument potwierdzający uczestnictwo osoby w lekcjach religii. W drugą stronę to nie działa.

- Nie ma prawa pozyskiwać danych dotyczących osób nieuczęszczających na religię. Gdyby takie dane zostały w udostępnione nieuprawnionym podmiotom, uczeń lub jego rodzic może złożyć skargę do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych, a ten może wszcząć postępowanie dotyczące naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych - tłumaczy Robert Czarnowicz.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje legendarny wokalista. Zmarł po ciężkiej chorobie, opłakują go gwiazdy
2. Andrzej Duda przekazał tragiczną wiadomość. Nie żyje Bohater naszych czasów

Dodaje też, że jeśli pani dyrektor przekazałaby jednak wrażliwe dane, skarga mogłaby być złożona do Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

- Wiele jednak zależy od konkretnego przypadku i jego konsekwencji. Każda tego typu sprawa rozpatrywana jest indywidualnie - dodaje sekretarz.

Najlepsze newsy dnia:

  1. PRACA MARZEŃ czeka! Dają 5 tys. zł za 6 godzin pracy
  2. Kaczyńskiemu puściły wszystkie hamulce. Jeszcze nikt w Polsce się na to nie odważył
  3. Żona nigdy miała nie poznać prawdy. Mężczyzna otworzył list od kochanki i zemdlał na oczach małżonki
  4. Rewolucyjny pomysł na paznokcie hybrydowe wywołuje zachwyt. Piorunujące psie motywy sprawiają, że pazurki są nieziemskie
  5. Niesamowite informacje dotyczące majątku po Zbigniewie Wodeckim. Żona podjęła decyzję

Źródło: Mamadu

Następny artykuł