Rekordowo długie wakacje posłów. Tak dobrze parlamentarzyści jeszcze nie mieli

Rekordowo długie wakacje posłów. Tak dobrze parlamentarzyści jeszcze nie mieli Źródło: Facebook/070519

Sejm to miejsce, w którym jest gorąco nie tylko latem. Może właśnie dlatego, gdy nadchodzą upragnione ciepłe dni posłowie stwierdzili, ze potrzebują czasu na ochłodzenie temperatury debat i zaplanowanie urlopu. Zdaje się, że ich wakacje będą w tym roku wyjątkowo długie.

Sejm i to, co się w nim dzieje spędza sen z oczu wielu Polaków. Codziennie można śledzić poczynania polityków, którzy walczą słowami między sobą o przyszły kształt kraju. W tym roku musieli poczuć się naprawdę wyczerpani ilością obrad, ale już wkrótce będą mogli udać się na wymarzony wypoczynek. Choć zdaniem społeczeństwa niektórzy z nich niekoniecznie zasługują na aż tak dużą ilość dni wolnych od pracy.

Sejm kojarzy się raczej z kłótniami niż z wytężoną pracą

Być może politycy poczuli się wyczerpani koniecznością sprostania wielu społecznym protestom naraz. Najbardziej we znaki dał im się niewątpliwie strajk nauczycieli, którzy dzielnie walczyli o godne życie dla siebie i swoich rodzin, przypominając, że oni również posiadają własne dzieci i ich dobro jest dla nich w końcu najważniejsze, bo do tej pory troszczyli się głównie o dzieci szkolne. Nauczycielami zasugerowali się przedstawiciele innych grup społecznych, w tym pielęgniarki czy rolnicy. Wtedy wybrzmiały też słowa samego premiera, który stwierdził, że nauczyciele pracują trochę mniej niż pracownicy innych zawodów, mają ponadto dwumiesięczne wakacje i dlatego zarabiają wystarczająco. 

Brzmi to nieco dziwnie w obliczu sejmowych ustaleń na temat wydłużonego urlopu polityków, ponieważ w opinii wielu Polaków członkowie tego zgromadzenia wcale nie pracują więcej i ciężej od pozostałych, a nawet wręcz przeciwnie. Z powodu negatywnego wizerunku przedstawicieli władzy w polskim społeczeństwie wiele osób uważa, że tak długi urlop to przesada.

Przemęczeni politycy to źli politycy?

Zdaje się, że wolne dni są potrzebne rządzącym do nabrania sił w celu zmagania się z wciąż narastającymi społecznymi problemami i konfliktami. Urlop ma trwać w tym roku aż 53 dni, a ostatnie posiedzenie Sejmu zostało zaplanowane na 19 lipca. Potem polityków w sejmowych ławach będzie można ujrzeć dopiero 11 września, ale nie wydaje się, żeby dużo osób nie mogło się doczekać ich powrotu: 

 - Każdy twierdzi, że politycy dorwali się do koryta i cieszą się, kiedy odchodzą - komentuje informację jeden z internautów. Inni podkreślają także, że rządzący zarabiają o wiele za dużo, zważywszy na sytuację finansową kraju. Według nich Sejm jako instytucja nie zdaje egzaminu.

Ostatnio przedstawiciele władzy byli na tak długim urlopie w 2017 r. 

Źródło: Interia

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu