Reforma sądownictwa Ziobry skrytykowana w Europie. Minister zarzuca brak profejsonalizmu

Reforma sądownictwa Ziobry skrytykowana w Europie. Minister zarzuca brak profejsonalizmu Źródło: fot. pixabay.com / youtube.com

To nie koniec sporów europejskich organizacji z polskim rządem. Tym razem kontrowersje związane są z projektem ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i opinią w jej sprawie wydaną przez OBWE. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaciekle broni swojego stanowiska.

Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie sugerują odstąpienie od przyjęcia nowego rządowego projektu ustawy o KRS w Polsce. OBWE stwierdziła w swojej opinii, że zmiany budzą poważne obawy związane z podstawowymi zasadami demokracji. Według biura, wprowadzenie reformy może wpłynąć negatywnie na wiarygodność i zaufanie społeczne do sądownictwa, a także podważać podstawy demokratycznego i praworządnego społeczeństwa opartego na rządach prawa. Minister Sprawiedliwości podczas wieczornego briefingu prasowego odpierał zarzuty i ostro kontratakował - Opinia OBWE ws. projektu ustawy o KRS jest skrajnie nieprofesjonalna i pełna merytorycznych błędów. Rozwiązania proponowane przez ich ekspertów przypominają te z krajów takich jak Albania czy Białoruś. KRS jest przez ekspertów OBWE traktowany w opinii jako organ samorządu zawodowego sędziów, a tak przecież nie jest. W opinii OBWE roi się od podstawowych błędów merytorycznych i prawnych, a wnioski są kuriozalne. - tłumaczył swoje zarzuty minister. Ziobro przekonywał, że jest otwarty na krytykę, jednak musi być ona rzeczowa. Na czym polega cały projekt? Krajowa Rada Sądownicza to organ konstytucyjny powołany w celu obrony niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Pierwsze Zgromadzenie KRS utworzą: I prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości, osoba powołana przez prezydenta, czterech posłów i dwóch senatorów. Drugie Zgromadzenie ma składać się z 15 sędziów wszystkich szczebli - wybieranych przez Sejm. Prezydium Sejmu lub co najmniej 50 posłów ma zgłaszać kandydatów Marszałkowi Sejmu. Projekt krytykują środowiska sędziowskie, Rzecznik Praw Obywatelskich i niektóre organizacje pozarządowe.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News