Mroczna strona reformy edukacji
Pixabay/Wokandapix
Dominik Kwaśnik - 21 Maja 2019

Mroczna strona reformy edukacji. W stołecznych szkołach średnich brakuje 4 tys. miejsc

Anna Zalewska wprowadziła reformę, której ważnym punktem była likwidacja gimnazjów. Naprawa stanu edukacji, jaką zapowiedział rząd, wchodzi póki co w stan chaosu.

Anna Zalewska, obejmując urząd ministra edukacji, postawiła sobie za cel uzdrowienie polskiego szkolnictwa. Flagową reformą rządu Prawa i Sprawiedliwości była likwidacja gimnazjów. Niektórzy eksperci obawiali się chaosu, jaki spowoduje wprowadzenie pomysłu w życie.

Anna Zalewska zlikwidowała gimnazja, efektem kumulacja roczników

Tegoroczni absolwenci ósmych klas szkół podstawowych i gimnazjów nie spodziewali się tak długich kolejek przy rekrutacji do liceów. Jak się okazuje, złożenie wniosku rekrutacyjnego może być dla młodzieży zadaniem bardzo karkołomnym. W szkołach po prostu brakuje miejsc.

Krzysztof Jackowski ujawnił zaskakujące faktyJackowski ujawnił zaskakujące fakty. Czas pisać na nowo podręczniki do historii?Czytaj dalej

W przypadku Warszawy mowa jest o co najmniej 4 tysiącach miejsc. Do pierwszego etapu rekrutacji zgłosiło się do szkół aż 47 tysięcy uczniów. Miasto przygotowało ich dla absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów nieco ponad 43 tys. Trzeba też pamiętać, że w przypadku szkół średnich nie chodzi tylko o rozłożenie uczniów po wolnych miejscach.

Absolwenci składają papiery do swoich wymarzonych placówek, które mają zapewnić im dalszy rozwój na poziomie odpowiednim dla ich kompetencji. Osoba z idealnie napisanym egzaminem nie będzie przecież chciała pójść do liceów uplasowanych w dolnych rejonach rankingu. W najbardziej obleganych placówkach na jedno miejsce może być nawet 20 kandydatów.

Podwójny rocznik. Trwa przerzucanie winy

Reforma edukacji była jedną z przyczyn niedawnego strajku nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego uważa, że powodem obecnego chaosu w szkołach średnich są błędy Ministerstwa Edukacji. Za sytuację odpowiada zdaniem ZNP bezpośrednio Anna Zalewska - to przecież minister firmuje swoim nazwiskiem działania resortu.

Związek zawiadamia, że dostaje głosy niezadowolenia płynące i od uczniów, i od rodziców a także nauczycieli i samorządu. Przepełnione szkoły nie będą komfortową sytuacją dla nikogo. Rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej odpiera zarzuty prostym argumentem: to samorządy odpowiadają za rekrutację. Dodaje, że rodzice mogą poprosić o pomoc kuratoria.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

dzieckoZmielone w maszynce do mięsa, uduszone w reklamówce. 10 historii śmierci dzieci, które przerażająCzytaj dalej

Tymczasem wiceprezydent Warszawy zapowiada reakcję. Samorząd spodziewał się chaosu, dlatego podczas przygotowań do rekrutacji podwójnego rocznika przygotowano rezerwę miejsc. Trwają analizy, które szkoły są gotowe na powiększenie klas i przyjęcie większej ilości uczniów. W grę wchodzi także wydłużenie planów lekcji, choć i obecnie zdarzają się szkoły działające po dziesięć godzin na dobę.

Opublikowanie wyników rekrutacji zaplanowane jest na 16 lipca. Wtedy poznamy prawdziwe efekty reformy edukacji.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Aktor TVP wziął ślub z popularną piosenkarką! To nowa i piękna para w polskim show-biznesie
  2. Legendarna aktorka TVP zmarła na straszliwego raka. Ale to alkohol ZNISZCZYŁ jej życie i karierę. Jej historia doprowadzi was do łez
  3. Pilne informacje Polsatu, premier jedzie na miejsce. Trąba powietrzna w Polsce, zwołano sztab kryzysowy
  4. Jaką emeryturę dostanie Rydzyk? Tego nie spodziewał się absolutnie nikt
  5. Pola Raksa urodziła się podczas II wojny światowej. To jak wygląda dziś, wprawia w osłupienie
  6. Danuta Wałęsa brutalnie szczerze o Agacie Dudzie. Jej ostre słowa przejdą do historii

M jak miłośćBohaterowie "M jak miłość", których już z nami nie ma. Zapamiętamy ich na zawszeCzytaj dalej

Źródło: RMF

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News