Koszmarny dramat. Revol wyjawiła, jak wyglądało pożegnanie z Mackiewiczem

Koszmarny dramat. Revol wyjawiła, jak wyglądało pożegnanie z Mackiewiczem

Uratowana z Nanga Parbat Elisabeth Revol zdradza, jak wyglądało pożegnanie z Mackiewiczem. Tym opisem partnerująca mu we wspinaczkach himalaistka wzrusza do łez.

Elisabeth Revol i Tomasz Mackiewicz utknęli na dużej wysokości schodząc z góry po zdobyciu szczytu. Himalaistkę udało się uratować, ponieważ zeszła na niższą wysokość, Mackiewicz niestety został na górze. ZOBACZ TAKŻE: Tak! Pierwszy SUKCES w akcji ratunkowej na Nanga Parbat

Decyzja Elisabeth Revol

Pojawiają się głosy oburzenia na to, że Elisabeth Revol opuściła Tomasz Mackiewicza i sama zeszła niżej. Wielu nieznających się na wspinaczce ma jej to za złe. Revol twierdziła jednak, że zostawiła Mackiewicza w stanie agonalnym z chorobą wysokościową i ślepotą śnieżną. Na pomoc uwięzionym himalaistom ruszyła czwórka ratowników. Dwóch z nich w ekspresowym tempie dotarło na wysokość 6000 m, gdzie przebywała Elisabeth Revol. Himalaistkę z odmrożeniami przewieziono do szpitala. ZOBACZ TAKŻE: N-I-E-M-O-Ż-L-I-W-E! Mackiewicz ZDOBYŁ SZCZYT Nanga Parbat!!!

Co tam się stało?

Niestety, chociaż ratownicy chcieli również ruszyć na pomoc Mackiewiczowi to warunki pogodowe i ich skrajne wycieńczenie pokrzyżowały te plany. Polak został zatem zdany sam na siebie na wysokości 7300 m. - Eli potwierdziła, że byli na szczycie. Trzeba znać specyfikę tego sportu, by to zrozumieć. Wspinając się, byli zamknięci każdy we własnym świecie. Eli na szczycie zorientowała się, że Tomek jest w kiepskim stanie, że ma problemy ze wzrokiem. Wtedy zaczęła go sprowadzać z wierzchołka. I wszystko zaczęło się komplikować, bo stan zdrowia Tomka zaczął się załamywać - tak Adam Bielecki, jeden z ratowników opisuję sprawę, która rozegrała się na górze. ZOBACZ TAKŻE: Nanga Parbat: Ściana Kinshofera zatrzymuje akcję ratunkową

Pożegnanie z Mackiewiczem

Elisabeth Revol zdradziła ratownikom szczegóły jej pożegnania z Mackiewiczem. Opis podany im przez himalaistkę wzrusza do łez. - Moje pierwsze pytanie do Eli dotyczyło stanu Tomka: czy Tomek jest w stanie samodzielnie chodzić? Samo dotarcie do niego byłoby bardzo trudne, ale jeśli jest w stanie się poruszać to warto. Odpowiedź Eli była taka, że jest poważnie poodmrażany - twarz, ręce, nogi. Nie widzi. Wiedzieliśmy, że nawet gdyby jakimś cudem udało nam się dotrzeć do Tomka, nie jesteśmy w stanie mu pomoc. Został w szczelinie lodowej, dobrze osłonięty od wiatru, miał resztkę gazu i tyle. Elizabeth zabezpieczyła go, przykryła śpiworem i zaczęła zejście - taki opis zdarzeń otrzymał Adam Bielecki. Sama Elisabeth Revol przebywa w szpitalu ma powaznie poodmrażanie stopy i palce u rąk. Grozi jej amputacja. Źródło: se.pl
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News