Pani Krysia z kultowego sklepiku z "Rancza" zarabia nieprawdopodobne pieniądze. Jej komentarz zaskakuje

Pani Krysia z kultowego sklepiku z "Rancza" zarabia nieprawdopodobne pieniądze. Jej komentarz zaskakuje Źródło: By wg22 - praca własna / CC BY 3.0 / https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:Wilkowyje_%22Ranczo%22_-_Jeruzal_-_panoramio.jpg

Nie da się ukryć, że "Ranczo" już na dobre zapisało się w polskiej kinematografii jako jeden z najchętniej oglądanych seriali. Kiedy na jaw wyszło, gdzie były kręcone odcinki, do Jeruzala, wsi w województwie mazowieckim, zaczęły zjeżdżać tłumy fanów.

Fani serialu "Ranczo" zostali nazwani przez miejscowych "ranczersami". Oczywiście kulminacyjnym punktem wycieczki do Jezurala jest przede wszystkim sklepik, pod którym "Mamrot" na planie lał się litrami.

"Ranczersi" nie są już ewenementem.

Mieszkańcy Jezurala są już przyzwyczajeni do turystów, którzy robią sobie zdjęcia dosłownie wszędzie. Bezcenne jest dla nich poczucie się jak na planie serialu. Burmistrz pobliskich Mrozów, Dariusz Jaszczuk, był nawet odpowiedzialny za projekt ścieżki rowerowej z Mrozów do Jeruzala - turyści mogą pokonać łatwą trasę i wiele dowiedzieć się na temat produkcji. Wycieczki kończą się na popularnej ławeczce pod sklepem pani Krysi i zakupem "Mamrota", którego wiele osób kupuje nieco więcej i zabiera do domu na pamiątkę.

- Gdyby nie ten serial, to by nikt o nas nie wiedział. Muszę powiedzieć, że niektórzy turyści po kilka razy wracają. Po prostu przyjeżdżają, aby pochodzić, czy siąść sobie na tej sławnej ławeczce, która jest już bardzo zdezelowana. Dlatego mamy już drugą. Niedługo trzecią trzeba będzie dostawić - opowiada pani Krysia.

"Ranczo" przyniosło niesamowite zyski zwykłemu sklepikowi

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pani Krysia zaznacza, że oprócz masowej sprzedaży "Mamrota" turystom, do sklepu przychodzą także osoby, które wykupiły działki w Jeruzalu lub bliskich okolicach. Sprzedawczyni nie chce jednak zdradzić, ile zarobiła na popularności serialu.

- A to już jest moja słodka tajemnica. Ja się chyba w czepku urodziłam. Moją babcię znali z lodów naturalnych - w latach 60. sprzedawała pod kościołem w niedzielę. Była to tradycyjna receptura, z jajek ubitych na parze - tłumaczy pani Krysia.

Dzisiaj grzeje: 1. Mamy potwierdzenie, ksiądz zakażony koronawirusem. Sanepid pilnie szuka uczestników mszy
2. Koronawirus w parku rozrywki odwiedzanym przez tysiące Polaków. Sanepid wydał pilne ogłoszenie
3. Pilny komunikat Ministerstwa Zdrowia. Dotyczy wszystkich Polaków, trzeba się dostosować

Innym mieszkańcom też zaczęło lepiej się powodzić. Na potrzeby serialu brali udział w statystowaniu, blokowaniu dróg, a do niektórych aktorów nadal mają kontakt. Jeden z mieszkańców wspomina, że nieźle zarobił na wynajmie stodoły do niektórych scen, a za udostępnienie pustych butelek i zalanie ich wodą, która miała imitować bimber, zainkasował 1200 zł. Atmosfera w Jeruzalu jest swojska, a ludzie nadzwyczaj przyjaźni.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Jest komunikat w sprawie organizacji roku szkolnego. MEN już nic nie ukrywa
  2. Potwierdził się najczarniejszy z możliwych scenariuszy. Niestety, nie żyje
  3. Ekspert zdradził, co czeka Polaków w następnym tygodniu. Nie ma wątpliwości, będzie źle
  4. Kobieta chciała zaparkować przed blokiem. Sąsiedzi natychmiast zaczęli nagrywać, nie mogli powstrzymać śmiechu
  5. Michel Moran z „MasterChefa” ma za sobą osobisty dramat. Nikt nie wiedział, co spotkało jego ukochane dziecko, bardzo przykre

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News