Gwiazdor "Ranczo" i "M jak miłość" w jednej chwili stracił wszystko, jego życie legło w gruzach. Chciał skończyć ze sobą, gdy nagle zdarzył się cud

Gwiazdor "Ranczo" i "M jak miłość" w jednej chwili stracił wszystko, jego życie legło w gruzach. Chciał skończyć ze sobą, gdy nagle zdarzył się cud Źródło: kadr serialu "Ranczo"

Gwiazdor serialu "Ranczo" przeżył niewyobrażalnie trudne chwile. Niespodziewanie stracił wszystko, a cale jego życie legło w gruzach. Czegoś takiego nigdy nie będzie w stanie zapomnieć.

Serial "Ranczo", w którym pojawiał się do samego początku, przyniósł mu jeszcze większą rozpoznawalność i sprawił, że coraz więcej ofert zaczęło napływać z każdej strony. To pozwoliło aktorowi utrzymać się na dobrej pozycji zawodowej. Gwiazdor od lat zdaje się żyć dobrą passą, jeśli chodzi o pracę, choć jak się okazuje, nie zawsze tak było. Miał w swoim życiu czas, gdy chciał ze sobą skończyć, a po jednej porażce przychodziła kolejna. 

Gwiazdor "Ranczo" nagle stracił wszystko. Po jego głowie krążyły najgorsze myśli 

Dziś Artur Barciś jest szanowanym i rozchwytywanym aktorem nie tylko w świecie telewizji, ale i teatru. Może poszczycić się wieloma zawodowymi sukcesami. Nawet najwięksi fani mogli nie wiedzieć, że w latach 80. jego życie zupełnie legło w gruzach. Po ogłoszeniu stanu wojennego, cieszący się dotychczas popularnością Barciś, zaczął tracić wszystko co miał - nie było dla niego ról, stracił etat w teatrze i służbowe mieszkanie. 

- Gdy zaproponowano mi rolę w filmie Janusza Dymka „Odlot”, musiałem odejść z teatru. To była desperacka decyzja, bo straciłem nie tylko etat, ale też służbowe mieszkanie. Film się nie ukazał, bo był o 'Solidarności'. Nie miałem pieniędzy, pracy, własnego kąta. W dodatku zdradziła mnie dziewczyna. Byłem bliski pożegnania się ze światem - wyznał swego czasu, dodając, że ukojenia szukał w alkoholu, który ostatecznie tylko wzmagał wewnętrzny ból.

- Pamiętam, że pijany, w nocy, poszedłem na most Śląsko-Dąbrowski i chciałem skończyć ze sobą. Do dziś nie wiem, co mnie powstrzymało - dodał. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Cud odmienił jego życie 

Będąc u kresu swojej wytrzymałości, nagle życie gwiazdora "M jak miłość" zaczęło się zmieniać. Wszystko zaczęło się od spektaklu "Pan Tadeusz" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza, w którym recytował koncert Jankiela, za co zgarnął ogromne brawa i zyskał motywację do działania. W tym samym czasie wydarzył się cud, który na dobre odmienił jego życie. Gdy na jego drodze stanęła o 6 lat młodsza kobieta, asystentka montażystki filmowej - zakochał się bez opamiętania. Wiedział, że to u jej boku chce spędzić resztę życia. 

Dzisiaj grzeje: 1. Wypłynęło stare zdjęcie Jolanty Kwaśniewskiej. W ogóle nie przypomina siebie

2. Tragiczne informacje, 4 dzieci nie żyje. Byli bez żadnych szans, najstarsze miało 13 lat

Niejaka Beata odwzajemniła uczucie i bez wahania przyjęła szybkie oświadczyny, jednak na ślub oboje czekali aż dwa lata, bowiem musieli zdobyć ze strony jej mamy, która za sprawą koleżanek miała wiele zastrzeżeń do Barcisia. Ostrzegały ją, że aktor najpierw wykorzysta jej córkę, później zrobi dziecko, zdradzi i zostawi. W końcu jednak mama Beaty przekonała się do gwiazdora i udzieliła im zgody na zaślubiny, dzięki czemu para do dziś trwa w zgodnym i szczęśliwym małżeństwie.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Z ostatniej chwili: pierwsza śmiertelna ofiara nowego wirusa poza Chinami
  2. Nie żyje legenda światowej piłki. Dwukrotnie zagrał w finale mundialu
  3. Posmarowała twarz rzeczą, którą każdy ma w domu. Efekt wbił ją w podłogę, niesamowite
  4. Krzysztof Jackowski bezlitośnie wbił szpilę Rydzykowi. Miał wizję, ojciec dyrektor mu nie podaruje
  5. Jedna z kobiet na zdjęciu jest matką. Wybierz która i poznaj niesamowitą prawdę o sobie

Źródło: pomponik

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News