Rak jajnika to niewątpliwie jedna z bardziej poważnych i śmiertelnych chorób wśród kobiet. Według raportów Światowej Organizacji Zdrowia tylko rak szyjki macicy oraz rak piersi niosą większe żniwo wśród „kobiecych” nowotworów. Nic dziwnego, że choroba budzi współczucie i zainteresowanie. Niestety, ale niektórzy chcą wykorzystać tragedię milionów kobiet do własnych, niecnych celów. Tego typu sprawa miała miejsce w Australii.

Rak jajnika to nowotwór, który co roku zabija tysiące kobiet. Niebezpieczna choroba jest bardzo ciężka w operowaniu i leczeniu. Wykorzystując tę wiedzę, jedna z Australijek postanowiła udawać chorobę. Kobieta zniknęła z masą pieniędzy, które dostała od tysięcy oszukanych darczyńców.

Rak jajnika na niby

Lucy Wieland, bo tak nazywała się oszustka pochodzi z miejscowości Townsville w stanie Queensland na północy Australii. Miasto jest znane z portów oraz dużej liczby mieszkańców jest jednym z większych centrów zatrudnienia na północno-wschodnim obszarze kraju. Jednak nie wszyscy tam garną się do pracy. A na pewno nie Wieland.

Dziewczyna niechętnie podejmowała się pracy zarobkowej. Korzystając jednak ze swojej urody i naiwności lokalnej społeczności, postanowiła ogłosić, że choruje na raka jajnika. Dziewczyna pochodziła z dobrego domu, więc sąsiedzi oraz lokalna społeczność zaczęła zbierać pieniądze na leczenie kobiety.

Sama zainteresowana otworzyła nawet profil na GoFoundMe – platformie, na której można prosić o datki. Zainteresowanie oszustką było bardzo duże, a sama Australijka postanowiła otworzyć bloga, gdzie dzieliła się przebiegiem domniemanej choroby.

Oszustka zniknęła z pieniędzmi

Któregoś dnia, profil kobiety na platformie GoFoundMe odnotował sumę wpłat na poziomie 55 tysięcy dolarów australijskich (około 146 tysięcy złotych). Taka kwota była potrzebna kobiecie do realizacji leczenia. W momencie, w którym pieniądze trafiły na konto „ofiary choroby”, ta zniknęła. Jej social media, blog oraz wszelkie drogi kontaktu z dziewczyną zostały wyłączone, albo usunięte z sieci.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Zostali skazani na śmierć. Nie zgadniesz, o co poprosili na koniec!

Sprawa bardzo zdenerwowała jednego z darczyńców kobiety, który według anonimowych źródeł przelał bardzo sumę pieniędzy kobiecie. Nie czekając długo, zgłosił sprawę na policję. Przestępczynię znaleziono w jej domu. Zapytana o motywy popełnienia przestępstwa i kwotę, której potrzebowała Lucy Wieland zachowała milczenie. Na razie „ciężko chora na raka jajnika” dziewczyna przebywa w areszcie. Jej proces ma ruszyć 13 grudnia.

– To przygnębiające. Prawdziwymi ofiarami są tutaj ludzie, którzy usłyszeli historię, próbowali pomóc i przekazali pieniądze w uczciwym przekonaniu, że robią coś dobrego – podsumowała rzeczniczka policji w Townsville.

ZOBACZ TAKŻE

  1. Kosmiczna metamorfoza Michała Szpaka! Fani go nie poznają
  2. Widzom „Milionerów” opadły ręce. Uczestnik odpadł przez własną głupotę
  3. Gwiazda Polsatu oszukała miliony Polaków. Fanów zamurowało
  4. Ile zarabia Sonia Bohosiewicz? Ma zaskakujący biznes!
  5. Podrzucił psy pod polskie schronisko. “W życiu nie widziałem tak zaniedbanych psów!”

Ohyda! Najobrzydliwsze znaleziska w jedzeniu ze sklepów

Zobacz również