Posłanka PiS oburzona masturbacją i zabawą w lekarza. Chce chronić dzieci przed Trzaskowskim

Posłanka PiS oburzona masturbacją i zabawą w lekarza. Chce chronić dzieci przed Trzaskowskim Źródło: wikimedia commons

Rafał Trzaskowski podpisał w zeszłym tygodniu tak zwaną "kartę LGBT". Teraz ze wszystkich stron pod jego adresem kierowana jest ogromna fala krytyki. Swoje zdanie wyraziła również posłanka Prawa i Sprawiedliwości. Chce ona chronić dzieci przed decyzją prezydenta Warszawy.

Rafał Trzaskowski w zeszły poniedziałek podpisał niezwykle kontrowersyjną decyzję o wprowadzeniu tak zwanej "karty LGBT". Tym samym spełnił swoją wyborczą obietnicę. Od tamtego czasu wiele osób nie szczędzi słów krytyki, pod adresem prezydenta Warszawy, wskazując, że ta decyzja doprowadzi do okrutnej, nieodwracalnej krzywdy wyrządzonej dzieciom. Jedną z nich jest posłanka Prawa i Sprawiedliwości - Anna Maria Siarkowska.

Jest przewodniczącą niewielkiej formacji, Partii Republikańskiej. Do Sejmu weszła z list ugrupowania "Kukuz'15", jednak obecnie jest członkiem PiS. Odnosząc się do sytuacji w Warszawie, dobitnie wyraziła słowa krytyki wobec "karty LGBT". 

- Zabawa w lekarza, masturbacja we wczesnym dzieciństwie czy seks w Internecie - tego Trzaskowski chce uczyć w szkołach. Ratujmy dzieci! - apeluje za pomocą Twittera.

W jednym z wcześniejszych wpisów posłanka również wyraziła swoje ubolewanie i niemoc wobec podejmowanych przez prezydenta Warszawy działań. Oznajmiła, że sama ma trzy córki i nigdy by nie życzyła sobie, aby na tak wczesnym etapie życia ktokolwiek z nimi rozmawiał orientacjach seksualnych, czy też uczył je się masturbować.

Rafał Trzaskowski wprowadza "kartę LGBT" - co to oznacza?

Pomysł wprowadzenia karty, obok budowy co najmniej 5 linii metra, był jedną z obietnic wyborczych Rafała Trzaskowskiego, który teraz z zapałem realizuje. Karta ta wprowadza szereg przywilejów dla osób, deklarujących się jako LGBT, a także zapewnia wprowadzenie do każdej szkoły osoby, która pełniłaby rolę "wsparcia urzędowego" wobec takich osób, które mogą borykać się z nietolerancją.

Jednak największe kontrowersje wzbudza fakt, że przewiduje ona także prowadzenie edukacji seksualnej według standardów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Nakazuje ona, aby dzieci w wieku 0-4 lata już uczyły się poznawać miejsca intymne swojego ciała oraz innych dzieci. Z kolei w wieku 4-6 lat wprowadzane mają już być początki nauki masturbacji, zaś u dzieci w wieku 9-12 lat prowadzona będzie nauka dotycząca antykoncepcji.

Warto zauważyć, że problem ten nie dotyczy tylko Warszawy, ale także innych miast, jak na przykład Gdańska.

Źródło: Super Express

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News