Co dalej z klubami nad Wisłą? Trzaskowski oficjalnie: "Nic złego się nie stanie, będą imprezy"

Co dalej z klubami nad Wisłą? Trzaskowski oficjalnie: "Nic złego się nie stanie, będą imprezy" Źródło: Screen/youtube/Rzeczpospolita TV

Rafał Trzaskowski w końcu zabrał głos w sprawie klubów nad Wisłą. W oficjalnym wystąpieniu uspokoił wszystkich mieszkańców stolicy. Wygląda na to, że w kwestii imprez nic się nie zmieni.

Rafał Trzaskowski zasiadł na stołku prezydenta Warszawy niedawno, jednak już udało mu się wywołać wiele kontrowersji i podjąć kilka zaskakujących decyzji. Jego karta LGBT wywołała polityczną dyskusję w całym kraju, jednak on z przekonaniem twierdzi, że ma swój plan, który chce realizować i konsekwentnie do tego dąży. 

Niedawno mieszkańcami Warszawy znowu wstrząsnęła szokująca wiadomość, tym razem wystosowana wspólnie przez nadwiślańskie kluby. Była mowa o "końcu imprez nad Wisłą, jakie znamy", a teraz głos w tej sprawie postanowił zabrać prezydent Rafał Trzaskowski. Jego słowa na pewno uspokoją wielu Polaków. 

Rafał Trzaskowski komentuje sprawę klubów znad Wisły

W czasie wywiadu w TVN 24 Rafał Trzaskowski głośno i z pełnym przekonaniem stwierdził, że nie ma się czego obawiać, kluby bowiem pozostaną bez zmian. 

- Nic złego się nie stanie. Będzie dokładnie ten sam charakter tego miejsca, będą imprezy plenerowe, to miejsce będzie wyglądało dokładnie w taki sam sposób - zapewniał. 

Jednocześnie zapewniał, że konkursu na dzierżawę gruntów nie można postrzegać, jako ostatecznej porażki, która całkowicie zmieni to miejsce. Podkreślił, że "nie może jednak ulegać naciskom" właścicieli klubów i odwołać konkursu, lecz przyznał, że jego wytyczne się zmieniają. 

- Uspokajam, te warunki będą inne. Od samego początku było wiadomo, że to jest tylko propozycja. Nie wiem dlaczego właściciele tych klubów od razu zrobili z tego problem, trzeba było po prostu rozmawiać - stwierdził. 

Rafał Trzaskowski starał się uspokoić również okolicznych mieszkańców, których opinie - zgodnie z zapewnieniami - również zostaną wzięte pod uwagę. Jego zdaniem trzeba rozwiązać sprawę nadmiernego hałasu tak, by "hałas się nie nakładał". 

Przypomnijmy, że cały spór rozpoczął się od zawiązania koalicji Proszę Ciszej przez mieszkańców Powiśla. Ich zdaniem głośni imprezowicze z okolicznych klubów nie pozwalali im na normalne funkcjonowanie. Do porozumienia strony próbują dojść od jesieni ubiegłego roku, przez co do tej pory nie ogłoszono również oficjalnego konkursu. Rozmowy przedstawicieli koalicji z właścicielami nadwiślańskich lokali usiłowali prowadzić urzędnicy, lecz ostatecznie nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów. 

Źródło: Gazeta.pl

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News