Rafał Fronia zabrany z K2 do szpitala. To nie koniec

Rafał Fronia zabrany z K2 do szpitala. To nie koniec

Wstrząsające wieści z K2! Członek narodowej wyprawy himalaistów, Rafał Fronia, został ostatecznie zabrany do szpitala. Co dokładnie się z nim dzieje?

Warunki pogodowe wreszcie pozwoliły na to, aby Polak mógł zostać przewieziony do kliniki w Skardu. Wciąż nie wiadomo, co dokładnie stało się z ręką himalaisty. Prawdopodobnie ma jednak złamane przedramię.

W jakim stanie jest Fronia?

- W zależności od diagnozy, Rafał prawdopodobnie poleci do kraju - zdradził mediom Krzysztof Wielicki. Jak powszechnie wiadomo, do wypadku doszło, gdy spadający kamień uderzył Fronię w ramię. Jako że był to już drugi wypadek, który przytrafił się członkom wyprawy, podjęto decyzję o zmianie trasy na K2. ZOBACZ TAKŻE: Polak na K2 pilnie potrzebuje pomocy! Gdzie są helikoptery?! - Będzie miał prześwietlone przedramię i zapadnie diagnoza. Zobaczymy, czy faktycznie jest to złamanie, czy tylko duże stłuczenie. W zależności od tego, Rafał prawdopodobnie poleci do kraju. Dla niego wyprawa – w takim przypadku – by się kończyła - powiedział oficjalnie Janusz Majer w rozmowie z TVN24.

Szczegóły akcji ratunkowej dla Froni

Już wkrótce dowiemy się zapewne, co dokładnie stało się Froni. Najważniejsze jednak, że jego życiu nie grozi poważne niebezpieczeństwo, a pomoc medyczna przyszła tak szybko, jak się tylko dało. ZOBACZ TAKŻE: Katastrofa. Polacy stracili medale przez jedno niewypowiedziane zdanie Następny artykuł