Mieszkanka Bydgoszczy zamieściła w internecie zdjęcie wózka pokrytego odchodami. Okazało się, że jej przypadek nie był odosobniony. W mieście, przez kilka tygodni grasował dewiant polujący na dziecięce wózki.

Po południu 16 lipca wózek pani Aleksandr stał się celem atak szaleńca. Napastnik nie tylko zabrudził górną część wózka ale także zabawki, które się w nim znajdywały, a na siedzisko oddał mocz.”Wróciliśmy z zakupów i z pospiechu zostawiłam wózek przed schodami przy wejściu do piwnicy. Tu mieszkamy od niedawna, więc zazwyczaj tego nie robię. Znam jednak sąsiadów (wcześniej mieszkała tutaj moja mama) i miałam do nich zaufanie. Po powrocie z uroczystości, wchodząc na klatkę schodową, zauważyłam, że wózek stał inaczej niż go zostawiłam. Był cały brudny i obsmarowany.” – zeznaje poszkodowana.

fot. pani Aleksandra, czytelniczka ESKA Info Bydgoszcz
fot. pani Aleksandra, czytelniczka ESKA Info Bydgoszcz

Zszokowana kobieta zgłosiła sprawę na policje, na komendzie okazało się, że byłą już czwartą osobą zgłaszającą taki problem. Nieoficjalnie mówi się, że pierwsza osoba poinformowała stróżów prawa o podobnym incydencie już w drugiej połowie czerwca.

Na szczęście niedawno złapano kryminalistę. Był nim 31-letni mężczyzna, natomiast przez wzgląd na problemy zdrowotne, potrzebna jest opinia biegłego do spraw psychiatrii, nie wiadomo czy w pełni odpowie za swoje niecne poczynania.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

wk źródło: ESKA Info Bydgoszcz

...

Zobacz również