Historia jak z popularnego filmu „Psy” w reżyserii Władysława Pasikowskiego. Łódzcy policjanci zostali przyłapani na paleniu służbowych akt, które wcześniej wykradli z jednego z komisariatów. Sprawą zajęła się prokuratura, która postawiła już funkcjonariuszom zarzuty. 

Z informacji do jakich dotarł „Dziennik Łódzki” wynika, że naczelnik i szeregowy policjant wydziału prewencji jednego z łódzkich komisariatów zostali przyłapani na paleniu służbowych akt na działce.

W sumie policjanci wykradli z wydziału prewencji I Komisariatu Policji w Łodzi 6 worków akt, najstarsze pochodziły sprzed 20 lat. Na szczęście policjanci zostali przyłapani w momencie, gdy ognisko nie rozpaliło się jeszcze dobrze i większość dokumentów udało się uratować.

Sprawą natychmiast zajęła się prokuratura. Funkcjonariuszom postawiono już zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień i niszczenia dokumentów. Obydwoje zostali także zawieszeni, objęci dozorem policyjnym i zakazem opuszczania kraju.

Jedną z kultowych scen polskiego kina jest własnie palenie akt przez byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, którzy masowo palili dokumenty przed weryfikacją, która miała miejsce tuż po transformacji na przełomie lat 80-90. ubiegłego wieku.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :


bh, źródło: dziennik łódzki

Zobacz również