Zaplanował najpiękniejsze zaręczyny. Gdy powiedziała "tak" rozpętał się chaos, zalała się łzami

Zaplanował najpiękniejsze zaręczyny. Gdy powiedziała "tak" rozpętał się chaos, zalała się łzami Źródło: Facebook/Laura Stampler

Psy zostały spuszczone ze smyczy podczas ich oświadczyn. To, co się wydarzyło, na zawsze pozostanie w ich wspomnieniach. Chaos, który się rozpętał na szczycie góry, był nie do opisania.

Psy stały się kluczowe podczas ich zaręczyn. Jej chłopak wiedział, co jest dla niej najważniejsze i postarał się, aby ten specjalny dzień na zawsze pozostał w jej pamięci. To, co zrobił, wszystkich wprawiło w osłupienie. Tak chaotycznych oświadczyn nie widział jeszcze nikt.

Psy podczas zaręczyn to tylko część atrakcji

Laura Stampler nie mogła się spodziewać, co czeka ją na szczycie góry, na którą udała się wraz ze swoich chłopakiem, Mauricem Goldsteinem.

Maurice umówił się z koleżanką swojej dziewczyny, Rebeccą, podczas wycieczki do Los Angeles.  Rebecca, która profesjonalnie zajmuje się zdjęciami ślubnymi, wykręciła się ze spotkania mówiąc, że ma nowego klienta. Laura nie miała oczywiście pojęcia, że to ona i Maurice mają być klientami jej koleżanki i że Maurice przygotował dla niej najwspanialszą niespodziankę jej życia.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Laura i Maurice byli ze sobą wówczas już cztery lata. Para zamieszkuje w Nowym Jorku, ale wtedy wybrała się do Los Angeles na Święto Dziękczynienia. Maurice zaproponował Laurze, aby wybrali się razem na spacer, a kiedy dotarli do punktu widokowego, przeszedł do głównego punktu programu - oświadczyn.

Maurice zaprosił na wydarzenie również znajomego, który miał kontakt z agencją zajmującą się kynoterapią i dzięki temu mógł ze sobą wziąć... aż 16 psów. Maurice chciał, żeby wszystko było jak z bajki, a wiedział jak wielkim uczuciem jego dziewczyna darzy czworonogi.

Dzisiaj grzeje: 1. Lublin: znaleziono ROZCZŁONKOWANE ciało. Pies odgryzł głowę właścicielowi. Prokuratura nie ma wątpliwości
2. Straszne doniesienia z polskiej miejscowości. Fragmenty aut porozrzucało na długości 200 metrów

Na miejscu rozsypane były płatki róż, a specjalnie wynajęty na ten wieczór chór zaśpiewał covery ulubionych piosenek Disneya Laury. Jak można się domyślić, dziewczyna bez wahania przyjęła oświadczyny. Wtedy szesnaście psów, które tylko czekało na ten moment, zostało spuszczonych ze smyczy. Rozpętał się wesoły chaos, który z pewnością na długo pozostanie w pamięci pary.

- To wszystko było dla mnie ogromnie znaczące. Po spacerze świętowaliśmy wspólnie z rodziną z restauracji - opowiada ze wzruszeniem Laura Stampler.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Majątek Lewandowskiej robi wrażenie. W rok zarobiła astronomiczną sumę
  2. Córka wróciła do domu z płaczem. Dostała skandaliczną uwagę od nauczycielki, matka prawie zemdlała
  3. Zainstalował kamerę i wyszedł. Pies nie wiedział, że się nagrywa. Mężczyzna obejrzał miażdżące serce nagranie, już nigdy nie zostawi zwierzaka samego
  4. Ludzie bili się o popularny produkt, teraz znów wraca na sklepowe półki. Rusza wielka promocja w Lidlu
  5. Panna młoda chciała zadać szyku na swoim ślubie. Została bezlitośnie wyśmiana, "założenie tego to samobójstwo”"

źródło: boredpanda

Następny artykuł