Aktorka Przyjaciółek nigdy nie pokazała twarzy syna. Ma bardzo ważny powód

Aktorka Przyjaciółek nigdy nie pokazała twarzy syna. Ma bardzo ważny powód Źródło: Fot. Facebook/Przyjaciółki

"Przyjaciółki" to jedna z czołowych produkcji telewizji Polsat, która od lat przyciąga przed telewizory miliony Polaków. Widzowie uwielbiają oglądać zarówno serial, jak i obserwować życie prywatne aktorów, a teraz na jaw wyszło coś niesamowitego. Już wiemy, dlaczego jedna z gwiazd nigdy nie pokazała twarzy swojego synka. 

"Przyjaciółki" oraz lat cieszą się ogromną popularnością. To jeden z tych seriali, który już w pierwszych odcinkach udowodnił twórcom, że warto w niego zainwestować, bo stanie się hitem. Dziś jest to rzeczywiście jedna z kultowych produkcji Polsatu, która przynosi gigantyczne zyski. Polacy uwielbiają obserwować zarówno perypetie serialowych bohaterek, jak i ich życie prywatne. Większość gwiazd chętnie dzieli się ze swoimi fanami ważnymi chwilami z ich życia, jest jednak jeden wyjątek. Gwiazda serialu "Przyjaciółki" jeszcze nigdy nie pokazała twarzy swojego małego synka, a teraz okazuje się, że miała bardzo poważny powód.

Gwiazda serialu "Przyjaciółki" podjęła zaskakującą decyzję

Większość młodych matek uwielbia publikować w mediach społecznościowych dziesiątki zdjęć swoich malutkich pociech. Podobnie jest również w świecie celebrytów - fani w komentarzach zachwycają się uroczymi fotografiami i zwykle komplementują również dzielną mamę, okazuje się jednak, że nie wszystkim zależy na takim rozgłosie. Marta Żmuda-Trzebiatowska grająca w serialu "Przyjaciółki" jesienią 2017 roku urodziła synka, co wywołało prawdziwą euforię u jej fanów. Zachwyt niestety szybko minął, gdy okazało się, że kobieta nie chce w mediach publikować żadnych zdjęć dziecka. Wzbrania się nie tylko przed zademonstrowaniem maleństwa, ale nawet samej jego twarzy, stópki czy dłoni. - Nie wrzucam zdjęć mojego dziecka. Nawet pół stópki, pół rączki. Dlatego paparazzi też to szanują. Dla mnie wstawienie zdjęcia główki to takie "zjeść ciastko i mieć ciastko" - mówiła w rozmowie z "Gala Studio".



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Konsekwentne podejście przynosi efekty

Zarówno aktorka, jak i jej mąż od samego początku głośno mówili o tym, że zrobią wszystko, by zapewnić prywatność swojemu dziecku. - Uważamy, że to jest indywidualny człowiek. On ma prawo do szczęśliwego dzieciństwa. Moje było takie, bo anonimowe i totalnie beztroskie - mówiła aktorka. Jej konsekwencja w tej sprawie sprawiła, że nawet śledzący ją paparazzi nie starają się zrobić zdjęcia jej synkowi. - Zdarza się tak, że spotykamy fotografów, idąc z wózkiem. Mówią "dzień dobry" i nie robią nam zdjęć - opowiadała. Jej zdaniem pokazywanie dziecka odwróconego tyłem jest szczuciem paparazzi, a ważne jest konsekwentne podtrzymywanie swojego stanowiska w tej sprawie. Początkowo budziło to zdziwienie i oburzenie fanów, którzy chcieli zobaczyć potomka gwiazdy serialu "Przyjaciółki", z czasem jednak wszyscy zaakceptowali i zrozumieli jej decyzję. ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL: 
  1. Doda pokazała swoją PRAWDZIWĄ twarz. Cała Polska wstrzymała oddech!
  2. Tak mieszka Beata Tyszkiewicz? Tego się po niej NIKT nie spodziewał
  3. Wraca wielka gwiazda disco polo. Zniknęła, bo choroba przykuła ją do łóżka
  4. Beata Kozidrak doczekała się wspaniałego hołdu. Za kilka dni będziemy świadkami czegoś pięknego
  5. Mamy bardzo niegrzeczną scenę Anny Muchy z Kogel Mogel 3. Musięli ją USUNĄĆ
Następny artykuł